reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

5.30 śniadanie mleczko
9-10 drugie śniadanie mleko (to będzie kaszka po chorobie bo o 5 niech się Olisko wypcha śniadania nie dostanie)
13-14 obiad
16-17 podwieczorek - owoce (jak obiad był cienki to z troszką kaszki)
19 - mleko z klejem
2- mleko

Gdyby Olisko zechciało jeść to byłoby więcej kaszek ale nie chce
 
reklama
hmm, u nas śniadanie jest o 9.00 i jest to kaszka z owocami.
w zasadzie nie ma potrzeby drugiego sniadania do 12.30, kiedy tolka je obiad, bo drzemkę uskutecznia na spacerze pośniadaniowym. kombinuję już tak trochę dzieląc skórę na niedźwiedziu na poczet mojego powrotu do pracy, na drugą połowę dnia, kiedy musiałabym wychodzić z domu o 13.00. tym sposobem zaliczałabym do mojego wyjścia i śniadanie, i spacer, i obiadek.
ale już sama nie wiem, przy poobiednim spacerze nieźle nam też szło. i wtedy mleczko na drugie śniadanie miałoby sens. ale ominęłoby mnie to spacerowanie i obiadowanie... trochę szkoda :-(
 
Kacper dziś za długo spał po spacerze i nam jedno mleko przez to odpadło. Póki co mamy rano kleik kukurydziany na moim mleku (sprawdziłam dziś i ładnie gęstnieje :tak:) i dostał 50ml mleka+ 5 łyżeczek kleiku+ 60g owoców i zjadł całość, później przed spacerem na śpiocha wypił mleko i spał od 13 do 15.40 :szok: po spaniu obiad- 60g zupki + 60 g deserku, koło 18 udało mi się dać mu 90ml mleka i przed snem dostanie mleko. W nocy mało teraz zjada, bo maks 120ml. Nie za mało tego jedzenia? Jak myślicie?
W poniedziałek dojdzie kaszka jaglana,więc będzie na śniadanie zamiast kleiku. Będę dodawać różne owoce. I w sumie nie wiem jak to dalej modyfikować. W ogóle to rozszerzanie diety to ciężka sprawa jest...

I znowu małego przytkało-nie wiem co. Marchewki w ogóle nie podaję. Ostatnio ziemniak, dynia i brokuł i sporo owoców dostaje,więc myślałam,że będzie ok, a tu dziś znowu prawie mu oczy wychodziły jak dusił.
 
Nie co chwila, w sumie zwykle po drugim karmieniu. I nie pręży się szczególnie tylko dusi-ogromne skupienie na twarzy, burak i duszenie. I dziś nawet coś wydusił,ale była to dość zbita kupka i nie za duża. Jak czytam o zaparciach to to powinny być suche bobki, a to jest moim zdaniem nie suche, ale takie mocno stałe. Sorry za opis...:-p Do tego pierdy idą jak trzeba.
 
Gorgusia jak dla mnie to mało. My mamy:
koło 3-4 - 180 ml mleka
8-9 - 180 ml mleka
ok.12 - obiadek marchewka, ziemniaczek, mięsko min.200 ml (żarlok straszny!!!)
ok.16 - 180 ml mleka
ok.18 - 50-70 ml owoców
ok.21 - 210-240 ml mleka z kleikiem

my od urodzenia mamy mega czerwone oczy (nazywamy je oczy diabła :P) przy kupie czy jest luźna czy twarda - choć dzisiaj była jedna cicha niezauważona. bobki są zawsze przy pierwszej kupie a potem pozostałe są normalne plastelina, musztarda i w sumie zawsze 3-4 dziennie
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Przed snem 190 ml mleka zjadł, czyli przez dzień wychodzi około 600ml mleka, około 200g stałego jedzenia (śniadanie, obiad, tarte jabłko). Mam wrażenie,że więcej w niego nie wetkne....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry