reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

ja kupuję eko warzywa na początku i eko kurczaki a kroliki dostaję od sąsiadki z wisły

znam rynek eko wiem że są eko produkty z chin ale wiem co kupować. Jak to się mówi wiem co jem. My też jemy eko
 
Ostatnia edycja:
reklama
U mnie w parowarze w 15 minut warzywa są gotowe. A obranie i pokrojenie takich małych ilości to minuta roboty ;)

Chociaż słoiczków nie demonizuję. Franek jadł słoiczki przez jakieś 2-3 miesiące i potem na wyjazdach mniej więcej do 9 miesiąca.
Anieli na razie nie planuję dawać, chociaż jak nie będzie czasu albo pojedziemy na jakiś koniec świata, to się pewnie przydadzą ;)
 
Ratina, ja królika też nigdy nie jadłam i nie zjem, to tak jakbym swojego kota ugotowała...
kakarolina, też wiemy co jemy :) Dziewczyny mówiły, że mielonego miesa by nie kupiły, to chyba tym bardziej słoiczków "mięsnych" dla dzieci.
Też nie ufam tym słoiczkom, jedyne na jakie bym sie zdecydowała to Holle, nie produkują tego w Polsce, tylko w Niemczech, a tam surowe normy mają. Niestety nawet Polskie Pampersy są inne niż niemieckie, nawet taki Persil jest inny. Niestety jak nasi zabierają się za produkcję czegokolwiek, to spierdzielą to...
Na squeezer.pl będzie akcja na blender parowar na bank, tylko mam nadzieję, że się odpowiednia ilość kupujących znajdzie, to też go kupię.
 
Oczywiście, że NIGDY nie kupuję mięsa mielonego i w Markecie i tak jemy w 90 %, co nie znaczy, że czasami nie zjem syfnego big maca czy kuraki z KFC wiadomo z jakiego jakościowego mięsa. Moje dziecko też pewnie tam pójdzie z klasą i jej nie będę zabraniała jeśli będzie chciała raz na jakiś czas, wszytko jest dla ludzi. Tak się boicie tym mięs, warzyw, a część z Was pewnie je wazy które już są wycofywane w większości krajów, że względu na roztwórcze substancje wytwarzające się przy produkcji, pewnie część z Was je pieczywo głęboko mrożone robione w markecie i mi też się zdarza bo jest pyszne:-D Dlatego dla mnie dziwne są takie ortodoksje eco, bo oprócz osób chorych na ortoreksję chyba nikt nie je w 100 % zdrowo dzisiaj i bardzo dobrze, bo wszelkie skrajności są w życiu niewskazane.
Tak samo moje dziecko będzie jadło zdrowo w 90 % co nie zmienia faktu, że może zje czasami słoiczek i nie będę miała przez to wyrzutów sumienia i jestem pewna, że jej nic nie będzie.
A i jeszcze jedno zdrowo to nie znaczy eco, można jeść zdrowo, a za nie zaopatrywać się w sklepach eco wystarczy być świadomym konsumentem, czytać etykiety, znaleźć solidny warzywniak, mięsny, jeść sezonowe warzywa i owoce, myć cytrusy!!! wodą z mydłem o czym chyba mało osób pamięta, a tam jest dopiero syf.
 
Ostatnia edycja:
Jak już mówiłam - poczekajmy do roczku. Zobaczycie, co wtedy dzieci będą jadły ;P Obecne dylematy typu marchewka eko/ze słoika/z marketu/z targu to będzie pikuś ;P

Franek jakiś miesiąc temu pierwszy raz w życiu jadł lizaka. Dała mu go pediatra, która przyszła zbadać Anielkę. Nie było jak mu go wtedy już zabrać. Możecie sobie wyobrazić miny naszych znajomych, którzy się zorientowali, że Franek nigdy czegoś takiego nie jadł i w zasadzie nawet nie wie, co się z tym robi ;P Większość dzieci lizaki dostała zaraz po chrupkach kukurydzianych ;P
 
ewa, dokładnie, co innego zdrowe nawyki żywieniowe, a co innego terror, tego nie można tamtego nie można. Dziecko potem nastolatek i tak wszystkiego spróbuje bo taka jest kolej rzeczy, a jak się zabroni to jeszcze gorzej:-D Ważne żeby te nawyki żywieniowy z domu zostały im "na stare lata" kiedy będzie już patrzył co je:-D i doceniał mamine nauki:-D
Zresztą czego nauczymy w domu będzie powielane w ich domach, a jeden lizak tego nie zmieni na pewno.
 
Ostatnia edycja:
moja 4 dzieci jest wychowana na słoiczkach, tak do 10miesięcy jadły potem juz z jednego gara, zyją mają się dobrze prawie wcale nie chorują...

pamiętam 19lat temu jak pierwszemu synkowi gotowałam zupki.... koszmar... i nadomiar złego nie jadł z łyżeczki tylko do 2lat jadł z butli z dziurą na palec!! i to przez sen!!! masakra na samo wspomnienie... kilka dni po 2latkach wziął sam widelec i zaczął jesc:-)

Adas który jest u mnie 9h dziennie od wrzesnia a miał wtedy 11miesięcy je wszystko z naszego gara:-) mam w zapasie słoiczki i czasami mu je daje doprawie dodam jakis składnik i je:-)
 
K8 królik jest pyszny co za róznica królika czy krowę. Jak już się je mięso to żadna.

E tam Asia ja już vasy ani chleba z marketu nie jem ;-) ale na pierwsze obiadki lepiej zjeść eko marchewkę. Ja to dużo jem eko rzeczy z racji tego, że szwagierka prowadzi taki sklep. Zna wszystkich dostawców i gospodarzy i przynosi mi zakupy do domu bez marży jak tu nie skorzystać ;-)

Ewa chyba jednak nie większość. Lizaki to największy syf. Słodycze owszem po roku wprowadziłam ale nie landrynki i lizaki.

Sempe u nas wspólny gar po roku jest.
 
Oj Vasa, jest paskudna, raz się na to nacięłam i wole nie jeść pieczywa wcale. A w moim eko warzywniaku jest terz eko piekarnia, więc i wypieki mają fajne. Choć część nie nadaje się do jedzenia, jest po prostu nie smaczna, bo przyzwyczajeni jesteśmy, że wszystko co ciasto jest posłodzone, a tu słodzą wszystkim, tylko nie cukrem ;)

Oj a takiego hamburgera to bym zjadła...

Moja mama to jest świr. U nas jest teraz z nią dyskusja, bo ja chcę żeby Fifi do przedszkola poszedł, a nie żeby taki dzik rusł, że nie będzie kogo na urodziny zaprosić. A moja mama oczywiście uważa, że przedszkole to zło, bo jak to Fifi będzie jadł to co tam dają. No będzie kurna, niech się uczy jeść wszystko. Moja siostra była taka ograniczana z jedzeniem, inna sprawa, że ona miała celiake i tez wszystkiego nie mogła, ale zanim to wykryli to jadła absolutnie wszystko. Teraz wszystkie warzywa są fe, owoce fe. Tylko chleb z nutella, kurczak z ryżem, ewentualnie wołowina w sosie, ziemniak i pomidorowa... Serio, to jej cały repertuar, a ma 24lata!
 
reklama
Karolina, uwierz - nie znam dziecka w wieku Franka, które by nie jadło jeszcze lizaka :/

***
Mam problem z Anielką... Odczekałam ponad tydzień i spróbowałam jej dać kleik ryżowy. No i szczerze mówiąc średnio jej to idzie. Nie każdą łyżeczkę wypluwa, ale jakoś nie widzę entuzjazmu na jej twarzy ;)
Teraz pytanie - ćwiczyć codziennie po troszku aż załapie czy czekać jeszcze tydzień, dwa, trzy, nie wiem ile...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry