ja mam psom teraz joserę, mój pozorant sprzedaje karmy i mi sprzedał w cenie w jakiej on kupuje czyli 120zł za 15kg, ona kosztuje 160. wcześniej miały sam's field za 145zł za 13 kilo więc więcej płaciłam. ale taki worek mi starcza na miesiąc dla nich dwóch więc luz, to nie jest dużo kasy jak za całomiesięczne wyżywienie dwóch psów. a my jemy kasze itp, mięso w małej ilości (ponoć dorosłemu wystarczy 100g mięsa dziennie), wędlin w ogóle unikam, a nabiał i inne rzeczy kupuję "dobry i tani" czyli np marki tesco to wszystko co z makłowiczem na opakowaniu, to bardzo dobre rzeczy, np. śmietana - najlepsza z wszystkich które są w tesco na półce (większość śmietan ma jakieś mączki, jest termizowana, ta tesco to chyba jedyna która składa się wyłącznie ze śmietany i jest super i 330g kosztuje 1,60zł). kupuję proste produkty które wcale nie są drogie. najbardziej bolą mnie ceny warzyw i owoców ale na tym nie oszczędzam
teraz na przykład do 10-tego do wypłaty M mamy na jedzenie 80zł
ale jakoś się odkujemy w końcu, M ma kolejną fuchę, niedługo zaczyna i będzie tam mógł robić do późna wieczór bo mieszkanie będzie puste więc może szybko się uwinie i troche skasuje za to, będzie robił znajomemu łazienkę. no i zwroty podatków przyjdą, i może się na ten mops załapiemy to i drugi 1000 i potem ponad 500 miesięcznie, jakoś to będzie... mam jeszcze parę rzeczy do sprzedania - gondole od wózka, dwie chusty, musze powystawiać gdzies
decyzja z mopsu ma być 10-tego i jak załapiemy się to wyrównanie za marzec też dostaniemy. OBYYYY....