reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

Marcia ja kupiłam ten Philips HR1611/00 - Dobra cena, Opinie w Sklepie RTV EURO AGD i polecam :-)

Od kilku dni podaje kaszę mannę, gotuję łyżeczkę na 50 ml wody i potem takiej gęstej kaszki dodaję 1 łyżeczkę do mleka, nie za mało? Ile wy dajecie takiej gotowanej?

W ogóle mam książkę mojej mamy z 1979 roku i tam zalecają kaszę podawać już w.. 2 miesiącu :szok: i w ogóle już jakieś przeciery/ soczki owocowe, etc. Śmieszne, że kiedyś uważano, że coś tam jest dla dziecka dobre, potem zmieniono zdanie, potem znów zmienią i każdy jest pewien swojego, ze ma rację.. dopóki potem ktoś inny tego nie zneguje :-p
 
reklama
cornelka, moja teściowa też twierdziła, że powinnam sok z jabłek i marchwi dawać już od 2 miesiąca...
milionka, soli daję minimalną ilość, uważam, że jest potrzebna, ale ja jestem innego wyznania żywieniowego, wspominałam o tym wcześniej :)
 
Haha ale Tymek miał zabawę z tej kaszki ryżowej :D potraktował to chyba bardziej jako nową zabawę a nie coś do jedzenia. Pierwsze łyżeczki trochę wypychał, potem spodobała mu się łyżeczka (kupiłam jakąś na szybko w rossmanie taką miękką) i zaczął ją gryźć i ciamkać, trochę jak cyca. A jak tylko się do niego odezwałam to śmiał się na całego. No ale trochę tam zjadł. Tylko że ta kaszka zrobiona na moim mleku to po 3 minutach była już płynna, mimo że wsypałam więcej tego proszku. No ale podobno z mlekiem z piersi tak już jest że ma te wszystkie enzymy, które ułatwiają trawienie i kaszki się zaraz płynne robią. No trudno, nie chodziło mi o to żeby się tym najadł, tylko żeby spróbował.
Cornelka dzięki za link. Zaraz się rozejrzę za takim blenderem, bo też już patrzyłam za philipsem. Jak zamówię blender to po nowym roku ruszamy z warzywkami. Ehhh muszę się psychicznie do tego nastawić :-)
 
k8, asia, mało czy nie mało... Fakt jest taki, że dziecko przyzwyczaja się do słonego smaku, a później to już z górki. W myśl powiedzenia - dać dłoń a całą rękę chce (czy jakoś tak :-p) dziecko przyzwyczajone do smaku słonego (lub słodkiego) później będzie łatwiej sięgało po jeszcze więcej. Taka prawda. A potem nadciśnienie, problemy z nerkami... I po co to? Po to, żeby mamie bardziej smakowało to co daje dziecku?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, nie mogę trafic na żadną kaszkę z glutenem, za każdym razem biorę coś z półki po czym w domu okazuje się, że to produkt bezglutenowy?!?! Podpowiecie coś bo chciałabym zacząć już podawać. Dziękuję :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry