reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
Dziewczyny dajcie namiary na tego magicznego Aventa, bo mój M wczoraj zaordynował, że nie będę się męczyć na paru sprzętach jak będę mieć tyle obowiązków:tak:. Rzeczywiście mój trzy piętrowy parowar zajmuje sporo miejsca, a my mamy mikro kuchnie, a używam go sporadycznie jak bułki na parze robię, chociaż i tak lepsze wychodzą starą metodą na jałowej gazie nad garnkiem.
 
Kurcze, już sama nie wiem.. wczoraj mały był jakiś niespokojny, w nocy często się budził, zachowywał się jakby coś go bolało i nie wiem czy to brzuszek czy tylko ząbki ( bo co do tego to akurat nie ma wątpliwości, ze idą i go męczą ). Ale właśnie nie wiem czy też dodatkowo brzuszek go nie męczył. Zawsze kupki były raz dziennie a od dwóch dni 2 razy dziennie ( no ale to tez może być przy ząbkowaniu ). Dzisiaj też dwa razy ulał a już nie ulewał. Hmm, wczoraj zjadł dynię i ziemniaczki z masełkiem, może to masełko? Ciężko nam idzie z tym rozszerzaniem diety.

Btw.. Kakakarolina chyba pisałaś, że podajesz Oli Viburcol? Ile razy na dobę można podać tak małemu dziecku? Na ulotce jest, ze dzieciom pow. 6 lat 2 x a dzieciom poniżej wg zaleceń lekarza :confused:
 
cornelka ja daję raz dziennie w sumie nie co dziennie bo to drogie jest ale lekarka pozwoliła 2 czopki na dobę. Kiedys to był lek dla niemowląt bez recepty dopiero od niedawna taki cyrk. To homeopatia wyciąg z rumianku i tyle
 
Zastanawiam się tylko czy to kwestia smaku czy konsystencji, bo mi taki lekko grudkowy wychodzi i może to przez to Manicie ością staje

Aia, a nie możesz kupić takiego bez ości ? :-):-):-)

My na razie znowu zrezygnowaliśmy z rozszerzania diety bo Kubuś ma znowu zaognienia tych zmian na skórze, a do tego okres świąteczny, nie wiem jak będzie reagował. Do starszego jak miał skurcze oskrzeli na tle alergicznym to pogotowie przyjeżdżało. Poczekamy z tą zabawą na po świętach, może i skóra będzie lepsza, żebym w razie czego wiedziała czy to reakcja na marchewkę.
 
Aia, ja robię Tymkowi kleik ryżowy (nie codziennie) i też mi taki piękny aksamitny jak na opakowaniu nie wychodzi :-p. Ale akurat to Tymkowi nie przeszkadza. Wciąga pięknie. Z tym, że ja dodaję mu troszkę musu owocowego ze słoiczka. I tak musi ten owoc zjeść i tak. A przynajmniej ma smaczny kleik a ja nie muszę kombinować z tym, kiedy mu dać owoc :-). Czego nie doje to mama wciągnie, bo taki kleik z owockiem jest całkiem smaczny :-p.
 
No, a my mamy pierwszą rzecz, która uczula i tak jak przypuszczałam jest to owoc - brzoskwinia. Zaszalałam i kupiłam dla urozmaicenia jabłko z brzoskwinią i już policzek zaogniony w wysypce. Normalnie idzie tak samo z jedzeniem jak starszy, który do tej pory najlepiej jabłka i maliny przyswaja:cool:
U nas kaszka ryżowa też nie jest gładka, ale to Maciejowi nie przeszkadza. On nawet lepiej zjada takie gęste z grudkami niż gładziutkie jak mus owocowy. Takie to moje dziecko inne;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry