Karolina moja musi paszczą ruszać, albo gada, albo je
oczywiście wole jak je niż gada
moja siostrzenica w porównaniu do Lulka, też mało je, po prostu taki okaz, dobrze, że ciągle biega, to chociaż grubas nie jest jak mama 
Ewa dlatego ja doszłam do wniosku, że kaszka i kleik, to już ładny sukces jak na moje dziecko, spokojnie poczekam do połowy stycznia i chyba zacznę od razu od zupek, jak piszą ładnie w schematach karmienia
oczywiście wole jak je niż gada
moja siostrzenica w porównaniu do Lulka, też mało je, po prostu taki okaz, dobrze, że ciągle biega, to chociaż grubas nie jest jak mama 
Ewa dlatego ja doszłam do wniosku, że kaszka i kleik, to już ładny sukces jak na moje dziecko, spokojnie poczekam do połowy stycznia i chyba zacznę od razu od zupek, jak piszą ładnie w schematach karmienia


Jeszcze wczoraj kręciła nań nosem;-)
Tak się miotam co tu robić - kupić Avent, zostać przy słoiczkach jeszcze jakiś czas, spróbować jeszcze raz zrobić blenderem...
. No tym to raczej nie zrobię jedzonka Tymkowi.
(takie duże dania z Bobovity, które w Biedronce wyhaczyłam). Nie wiem czy to dobrze czy nie, trochę kieruję się "instynktem"