Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
U mnie bolesne są czasem bóle pęcherza, jak za długo przytrzymam mocz np. w nocy.
Kopniaczki są wesołe i miłe, czasem mniej komfortowe, ale uwielbiam je czuć ;-)
ja też nie będę oryginalna jak powiem że też uwielbiam. Dziś na usg ledwie jak się położyłam to dzidzia tak się skręciła w kłębek i wypieła do przodu że aż się w głos śmiałam później wierciła się i kręciła i nic nie pokazała ;D :laugh: Zwykle o 23-ej zaczyna się godzina kopania - jak już się kładę spać to czekam aż kopnie i dopiero spokojnie zasypiam. Ot nerwica
Ja też uwielbiam wszyyyyystkie odczuwalne ruchy maleństwa .... z jednym wyjątkiem .... jak mi dzieciaczek kopie lub wkłada rękę w pępuszka ... ał ! to aż szczypi czasem Nawet na USG nie mogło się maleństwo powstrzymać od tej zabawy, więc naskarżyłam ginkowi a ten od razu machinerią zajechał w mojego pępucha i na ekranie pokazała się GŁOWA ... to sobie myślę ... no ładnie to już wszystkim mi w tym pęchuszku gmera ... :laugh: :laugh: :laugh: Może dla tego ciężko było zobaczyć płeć, skoro główkę trzymało w pępku mamy a pupkę gdzieś głęboko w środku macicy. Ach te dzieci
MariaOla ale to twoje dzieciątko jest wesołe :laugh: aż się sama zaczęłam śmiać czytając twojego posta :laugh:
Ja również uwielbiam czuć jak się pręży na wszystkie strony ten mój wiercipięta, ale czasem jak zaczyna kopać w to samo miejsce, to przyznam się, że czasem zaboli. Ale czasem się wręcz wystraszą jak ni stąd ni z owąd kopnie mnie z całej siły w miejsce, w którym się wcale tego nie spodziewałam
Hej Dziewczyny:*
Moja mala jest straszna wiercipiętą. Nawet mój mąż tak uważa i czasem prosi malą zeby dała mi chwile spokoju jak sie połoze ale gdzie tam ona dalej robi swoje Zawsze gdy mam czas a mala mnie kopnie dotykam brzucha w tym miejscu lekko uciskając a pochwili oddaje mi Mój mąż tez lubi tą zabawe. Wieczorami zawsze oboje sie bawią a Marek smieje sie na głos i z tej radości mówi mi o kazdym kopniaku jaki córeczka mu wymierzyła a nie zdaje sobie sprawy ze ja przeciez tez to czuje i to o wiele częsciej i bardziej niz on Mam z nich straszny ubaw
Jakiego wczoraj kuksanca dostalam w brzuszek, to az mi reka na brzuszku podskoczyla... juz sie nie moge doczekac az maz poczuje te wszystkei kuksance i kopniaczki
Agnieszka22 .... całe wieki cię nie było ... napisz prędko, jak się skończyło z tymi badaniami genetycznymi, miałaś mieć wizytę pod koniec sierpnia jak dobrze kojarzę ? Acha i czy ty aby nie miałaś też brać ślubu ... to już po czy jeszcze przed ??? Qrcze i proszę mi na tak długo nie znikać !!!
Zniknęłam z forum bo miałam remont w pokoju i nie miałam dostepu do netu. Pochłonełymnie równiez przygotowania do ślubu. Od 12 dni jestem szczesliwą męzatką. areszcie wszystko sie uspokoiło. Miałam iśc na te badania ale pani doktor powiedziała ze nie ma takiej potrzeby bo z tego co ona widzi to dzidzia ma sie dobrze ale jezeli jestem ciekawa to moge iśc.Skonczyło sie na tym ze nie poszłam. A co u Waszych maluszków?