Aż tak źle nie jest, bo przecież - przynajmniej ja tak mam - jak bebik się obudzi i zaczyna ruszać, np. po sytym śniadanku, to tych dziesięć ruchów można naliczyć w ciągu pół godziny. Ja tez nie wiem czy on mi tą kartę będzie sprawdzał, czy to jest tylko dla mnie, żebym pamiętała. Chodzi o to żeby się pilnować, bo ewentualnie można zapobiec przykrym rzeczom.