reklama

ruchy dzidziusia

reklama
hehe... to mój eMek uwielbia jak go się głaszcze... gdziekolwiek...po ręce, stopie, brzuchu, plecach...byle głaskać! czasem się łapię na tym że jak siedzi w pobliżu mnie to odruchowo go głaszczę ... a ja z kolei owszem lubie głaskanie...ale po 20sek głaskania w jednym miejscu już jest dla mnie niemiłe...
 
hehe... to mój eMek uwielbia jak go się głaszcze... gdziekolwiek...po ręce, stopie, brzuchu, plecach...byle głaskać! czasem się łapię na tym że jak siedzi w pobliżu mnie to odruchowo go głaszczę ... a ja z kolei owszem lubie głaskanie...ale po 20sek głaskania w jednym miejscu już jest dla mnie niemiłe...

u mnie dokładnie tak samo! M mogłabym głaskać godzinami i ciągle mu mało a jak on mnie głaszcze w jednym miejscu to mi się po chwili wydaje, że mi tam dziurę wygłaszcze :szok::-D
 
Mam nadzieję, czytając wasze opowieści o głaskaniu, że nie będę jedyną na tym forum która stwierdzi że jej TŻ potrafi całkiem nieźle głaskać po całym ciele i nie robi dziury tym głaskaniem :D
 
Mam nadzieję, czytając wasze opowieści o głaskaniu, że nie będę jedyną na tym forum która stwierdzi że jej TŻ potrafi całkiem nieźle głaskać po całym ciele i nie robi dziury tym głaskaniem :D

hehe...ja myślę że to nie zależy od osoby głaskającej ale od głaskanej... ja po prostu mam zupełnie inną wrażliwość na ból, głaskanie, itp ... :-)
 
reklama
Hahahahaha wiem o co chodzi, bo mam tak samo ;)
My (babki) to się staramy, żeby było delikatnie, łaskocząco, wszędzie..
A facet jak już mu podstawimy rękę to by nam paluchem wyszorował dziurę hahahahahaha

Jednak powiem Wam, że to akurat można zreformować - u mnie się udało :D Mój eM wie, że jak już ma mnie miziać, to ma się zaangażować i tylko czasem się zapomina ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry