futrzakowa
yea! to ja!
a mój mały nadal bardzo delikatny i spokojny :-) w niczym nie przeszkadza.... trochę się pokręci i powypina i zadowolony:-) ostatnio chyba wyczaiłam jego czkawkę ... a wczoraj coś kuło pod żebrem więc to też chyba on ale nie czytając was pewnie nigdy bym nie pomyślała że to od dziecka:-) mam tylko nadzieję że jest tak jak mój gin mówi...że każda kobieta odczuwa ruchy inaczej... bo w porównaniu z waszymi opisami to mój mały rusza się jak piórko:-)
moja kruszyna jak już zacznie się ruszać to daje mi tak popalić, że albo moje żebra cierpią i od razu po takim kopie jestem wyprostowana jak struna, albo tak się przeciąga że mam wrażenie że skórę mi napina do granic możliwości i to wręcz boli!