reklama

Ruchy naszych Maleństw

reklama
Ja to za kazdym razem mam taki zaciesz i łzy w oczach ze wzruszenia jak mnie maleństwo kopnie... :-) aż mi czasem głupio jak jestem w sklepie i nagle czuje kopanie, i tak mi sie chce cieszyc i płakać a tu ludzie wszedzie wokół, i by sie dziko patrzyli:rofl2: i mój sie zawsze uaktywnia po prawej stronie właśnie, czasem troche nizej, czasem wyzej. i jak sie kłade to widze ze brzuch mam taki nierowny, po jednej stronie jakos bardziej wypukły, widac dzidzia sie rozpycha. :-)


zylcia, norma tez jest poczucie pierwszych ruchów nawet w 22tygodniu. moze staraj się jakoś motywować maleństwo, pukaj do niego sama, stukaj paluszkami, może wtedy się odwdzięczy :happy:
 
Ostatnia edycja:
Witam was moje drogie;) ja również czuje bulgotanie łaskotanie przewracanie a wczoraj nawet sie wypchal jakby z jednej strony i brzuszek mialam twardszy ale czekamy na porzadne kopniaki;);)
 
A ja dzis zauwazylam ,ze gdy leze na kturyms z bokow dluzszy czas a potem poloze sie na plecach to dzidzius wysaje troszke po tym boku na ktorym lezalam i to taki mily widok:-) I dzis moj M. po raz pierwszy poczul ,,mini kopniaka'' od dzidzi az nie mogl uwierzyc hehe i byl tak slodko tym zachwycony:-D
 
U nas aktywność Lusi w brzuchu i po porodzie się nie pokryła. W ciąży całe nocki przesypiała i budziła mnie kopaniem dopiero koło 6:00, a jako niemowlę wstawała w nocy co 2-3 godziny. Teraz na szczęście śpi od 19:00 do 6:30 i rzadko zdarzają się pobudki.
A Młodego w brzuchu czuję już coraz mocniej :-).
 
może będzie wam się wydawało że przesadzam ale ja mam zupełnie inny problem z wyczuwaniem ruchów niż większość. Pierwsze ruchy czułam w 17 tyg, potem coraz bardziej i bardziej. Oczywiscie i mąż j ja szczęśliwi, dotykamy, filmujemy brzuszek itp.A potem zaczęłam zauważać że jestem w mniejszości, wszędzie natrafiałam na porady co zrobić by poczuć ruch, jak i kiedy liczyć... u mnie wystarczy na chwile przyłożyć dłonie, o kazdej porze, albo nawet spojrzeć na brzuch i już widać jak maluch kopie. Lekarz mnie uspakaja że ten typ tak ma, jestem szczupła, dziecko energiczne i tak ma być, ale ostatnio byłam na badaniu w szpitalu i na początku położna która widziała mnie pierwszy raz podłączyła ktg i pod koniec zapisu skomentowała: " ale dziecko się rozruszało" a ja sobie myśle "wcale nie, jeszcze względnie spokojne, wieczorami to tak kopie że żebra mnie bolą", następnie udałam się na usg też do lekarza która widzi mnie pierwszy raz i ten sam tekst " ale maluch szaleje, ciężko go złapać bo główką obraca". no i żarty żartami, ale z troską teraz przeginam w inną stronę, czy aby na pewno wszystko jest OK że potrzebuje aż tyle ruchu? mały adehadowiec czy piłkarz?
Błagam pocieszcie mnie że któraś też tak ma? :)
 
i tego się boję:) że przez te jego szaleństwa w brzuchu przeoczę rozpoczęcie porodu:) a na poważnie to tak jest od początku, wierci się , kopie już ok kilku miesięcy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry