• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sączące się wody płodowe w 24 tc

martini87

Fanka BB :)
Hej, właśnie dziś trafiłam do szpitala z sączeniem się wód płodowych. Jestem dopiero w 24 tc. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? A może słyszałyscie o dziewczynach, którym mimo wczesnego odchodzenia wód udało się jeszcze przez jakiś czas utrzymać dzidzię w brzuchu? Potrzebuje takich historii jak tlenu a sama nic nie mogę znalezc na ten temat ☹️Powiem szczerze, że jestem załamana ta sytuacją. Maleństwo waży dopiero ok 650g.
 
reklama
reklama
Dziewczyny przepraszam, ale ze mnie gapa. Byłam przekonana, że dałam Wam znać co u mnie. Teraz wchodzę, patrzę, wiadomość wpisana ale nie kliknelam wyślij 🤷🤦

Okazało się, że nad ranem skurcze i twardnienia brzucha ustały, to samo z kręgosłupem za to przeniosło się wszystko na prawą nogę i prawa część podbrzusza. Wygląda na to, że dorwal mnie kolejny atak kolki nerkowej, albo w każdym razie zaczynał się rozkręcać. Jak tylko poczułam, że to od nerki zaczęłam bardzo dużo pić wody i soku z żurawiny. Do tego doszło nawadnianie dożylne i przepedzilismy te bóle 🙂 dziś 26+6. Dzidzi nadal w brzuszku. Ja czuję się już dobrze. Skurczów nie mam.
Co do pompy na wyhamowanie skurczów to tutaj tego nie żałują. Dwie dziewczyny na mojej sali właśnie leżą z takim lekiem.

Edit: nie na prawą nogę tylko na prawą nerkę 🙂
 
Ostatnia edycja:
@martini31 bylysmy razem na sierpniowych mamach, teraz jesteśmy „grudniowkami” :)
Śledzę Twój wątek od samego początku i bardzo, ale to bardzo, bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoja mała Kruszynkę ❤️
Pamiętam Cię 🙂 dziękuję za kciuki i ciesze się, że także spodziewasz się dzieciątka 🥰 mam nadzieję, że u Ciebie ciąża przebiega bez żadnych komplikacji 🙂
 
Dziewczyny przepraszam, ale ze mnie gapa. Byłam przekonana, że dałam Wam znać co u mnie. Teraz wchodzę, patrzę, wiadomość wpisana ale nie kliknelam wyślij 🤷🤦

Okazało się, że nad ranem skurcze i twardnienia brzucha ustały, to samo z kręgosłupem za to przeniosło się wszystko na prawą nogę i prawa część podbrzusza. Wygląda na to, że dorwal mnie kolejny atak kolki nerkowej, albo w każdym razie zaczynał się rozkręcać. Jak tylko poczułam, że to od nerki zaczęłam bardzo dużo pić wody i soku z żurawiny. Do tego doszło nawadnianie dożylne i przepedzilismy te bóle 🙂 dziś 26+6. Dzidzi nadal w brzuszku. Ja czuję się już dobrze. Skurczów nie mam.
Co do pompy na wyhamowanie skurczów to tutaj tego nie żałują. Dwie dziewczyny na mojej sali właśnie leżą z takim lekiem.
Uff ;-)
 
reklama
Dziewczyny przepraszam, ale ze mnie gapa. Byłam przekonana, że dałam Wam znać co u mnie. Teraz wchodzę, patrzę, wiadomość wpisana ale nie kliknelam wyślij [emoji1745][emoji1751]

Okazało się, że nad ranem skurcze i twardnienia brzucha ustały, to samo z kręgosłupem za to przeniosło się wszystko na prawą nogę i prawa część podbrzusza. Wygląda na to, że dorwal mnie kolejny atak kolki nerkowej, albo w każdym razie zaczynał się rozkręcać. Jak tylko poczułam, że to od nerki zaczęłam bardzo dużo pić wody i soku z żurawiny. Do tego doszło nawadnianie dożylne i przepedzilismy te bóle [emoji846] dziś 26+6. Dzidzi nadal w brzuszku. Ja czuję się już dobrze. Skurczów nie mam.
Co do pompy na wyhamowanie skurczów to tutaj tego nie żałują. Dwie dziewczyny na mojej sali właśnie leżą z takim lekiem.
Najważniejsze, że wszystko się rozeszło, że możecie razem jeszcze pobyć w dwupaku. To najważniejsze [emoji8]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry