Mam wrażenie, że wczoraj kopnęły - najpierw jedno - bo bardziej z prawej a potem drugie bo bardziej z lewej. Ale już sama nie wiem czy to na pewno one, ale jak nie one to co to bylo? Więc uznaję, że to one i wypatruję jeszcze. Jak powiedziałam ginowi to powiedział, że to już najwyższy czas i zapisał wczoraj jako dzień pierwszych ruchów. Nie były to jakieś bulgotania ani łaskotania tylko najpierw poczułam lekkie dotknięcie a jak tam lekko przykożyłam rękę to było bęc. Ciekawe czy teraz już się rozbrykają czy dalej będą takie spokojne?