Mycha,ale ja to wiem.

Siedze godzinke,no 1,5 max.

To co trzeba (glowka i brzusio) sa zasloniete,wiec nie ma obaw.

Ale dzis chyba nic z tego,bo slonko gdzies mi ucieklo.
Poszalalam w lumpexikach troszeczke i kupilam sobie spodnie typowo ciazowe (z guma niczym torba kangurka) - 3/4 w taka malutka krateczke (pepitke

5zl! ),spodniczke i na ciaze i nie - niebiesciutka pomazana

(8zl!) i sukienusie do "biegania" po ogrodku (6zl!).

Teraz oczekiwanie na sukienusie z allegro,no i wreszcie bede miala co ubierac na dolna partie cialka.

Wynalazlam tez dzieciece body z Kubusiem Puchatkiem (uwielbiam te bajke

),2 kaftaniki i bialego pajacyka,ktory ma juz przyszyte lapki - niedrapki.
Ogolnie - agutka meeeeeeeeeeeeeeeeeegaaaa zadowolona!
