Wielkie gratulacje wszystkim rozdwojonym!
Dlugo mnie nie bylo, bo 5 wrzesnia o 0.26 urodziłam Bartusia, skromne 58cm i 4050g slodzizny. Porod silami natury, bez wywolywania (Huuuuurrraaaaaa!), bez nacinania i pekniecia ;D. No ale to juz moje 3 dziecko.
Wczoraj bylam z Bartkiem i Karolka u lekarza. Maly wazy juz 4210g. Rosnie ale powoli

. No a Karolka ma zapalenie oskrzeli

.
Wrocilismy ze szpitala tydzien temu. Bylismy ciut dluzej o dobe, bo w kupkach Bartka pojawila sie krew. Musialam go obserwowac. No ale po dodatkowym zastrzyku z wit K wszystko przeszlo. Dzis dopadam do kompa po raz trzeci od tamtej pory. Niestety lekko nie jest, bo jak nie jedno, to drugie, no i w koncu.... trzecie

.Radze soebie poki co, ale jest moj maz, ktory wprawdzie wymyka sie czesto z domu np. na 5-6 godzin, ale jednak popoludniami jest.
Pozdrawiam, zmykam, pranie pasowanie itd....
Joanna