A ja dzis mialam straszliwego stresa... :-/ Jeszcze gorszego niz w niedziele,kiedy to zostalam "samotna niedoszla mamusia"... Od ponad 2 tygodni mam niezle bole krzyza... Zadzwonilam do pewnej znajomej pielegniarki,ktora powiedziala mi,ze to albo moze byc od tego,ze rosnie we mnie wszystko albo jakas patologia ciazy... :-/ Wiec,czym predzej sie ubralam i polecialam szybko do szpitala na badanka... Cale szczescie wszystko z Dzidzia jest w porzadeczku!

I na usg widzialam mojego Skarbka!

Pani sie smiala,bo nie mogla uchwycic obrazu z Malenstwem,ktore okazalo sie po raz kolejny,jest strasznie ruchliwe.

A to fikoleczek,a to jakies bujanko.

Serduszko slicznie bije i Dzidzia ladniusio rosnie.

Hehe,cos tak czuje,ze bedzie problem z okresleniem plci przez ta ruchliwosc.
Buzia Rybki! :-*