C
Carlaa
Gość
Fikusek ja dopiero teraz sobie uświadomiłam, że jak byłam po porodzie to co chwilę przychodziły do mnie i pytały- i co karmi pani?? A ja zestresowana jak cholera, mała ssać nie potrafiła, przysypiała, a te stały nade mną i mnie denerwowały. Dopiero jak wróciłyśmy do domu to jakoś poszło z karmieniem. Na pewno wiele zależy od organizmu. Są osoby które nie paliły, a miały raka płuc... Tylko to dzielenie na lepsze i gorsze matki mnie wkurza, gadanie że cycek tworzy taką więź z dzieckiem- a karmiąc butelką nie daje się miłości?? KRETYNIZM!!
A Ty z jakiego Kraśnika jesteś??
A Ty z jakiego Kraśnika jesteś??

Ale póki co to jeszcze nie wydałam całego becikowego. Jednak mieszkanie z mamą ma swoje plusy, choć dziś znowu się kłóciłyśmy. Wiesz, z tym cycem to jest tak, że 100 ml modyfikowanego, a cycowego mleka, to co innego. Modyfikowanego trzeba dawać więcej wraz ze wzrostem dziecka, a cycowego nie musisz dawać więcej, bo ono samo zmienia swój skład w zależności od wieku dziecka, więc myślę, że jak teraz Nelka zjada z cyca 100-150 to się najada.