yvaine nie jesteś ani głupia,ani naiwna!! To nie Twoja wina,że ojciec Twojego dziecka jest zwykłym śmieciem,tylko jego samego!!! Nie pisz tak o sobie,jeśli nie masz z kim porozmawiać,ani nic możesz spotkać się ze mną. Mieszkam w Poznaniu chętnie umówię się z Tobą gdzieś na kawkę,wezmę Nicole rozerwiesz się troszkę i odpoczniesz,a przede wszystkim przestaniesz myśleć o tym co złe,a skupisz się na 100% na zachowaniu Maludy mojej;-). Taka terapia z dziećmi jest dobra. Ja jak mam doła idę do kumpeli,która ma trójkę dzieci i muszę się szybko pozbierać bo jej 3 i moja jedna Nicole to wierz mi,że jakbyś miała doczynienia z cała armią



.
Co do pseudoprzyjaciólek to jedna z nich okazało się,że jest w ciąży i nagle wszystkie koleżanki ją złały totalnie,i przypomniała sobie o mnie,bo co tam,że mam własne życie,przecież będę ciągła dziecko do jaskini chorób (mieszka tam 9 osób,więc jeden po drugim łażą przeziębieni),wiecznych wrzasków i co tylko...jednym słowem patologia...i obraziła się jak ja jej się zapytałam kto mnie odwiedzała gdy ja leżałam przez miesiąc pod kroplówką z brzuchem w szpitalu,kto dzwonił do mnie pytać się jak się czuję,czy chociażby napisał na gg,to mi nic nie powiedziała,więć powiedziałam jej,że może pomarzyć sobie...wiem chamskie,ale o mnie nie pamiętała gdy ja naprawdę źle znosiłam ciążę,gdy kulałam się z bólu po ziemi i martwiłam się,żeby jak najszybciej znaleźli odpowiedni lek,żeby żadne choróbsko nie przeszło na Malutką,a ona teraz wielce będzie się nad sobą użalać



