Dziewczyny niestety macie rację, ale znajomi bardzo często odwracają, się od nas kiedy nie ma już wspólnych imprez. Moja teraz mogę napisać pseudo przyjaciółka kiedyś mi powiedziała, że nie lubi u mnie siedzieć bo u mnie w domu się nie pali(wtedy nie bylam jeszcze w ciazy). Znałyśmy się 20 lat i w sumie nawet wyglądało to jak przyjaźń, ale po kilku takich po prostu odcięłam się od niej. A druga nie cierpi dzieci i jak ostatnio rozmawiałyśmy stwierdziła, że nie pisze do mnie bo nie wie o czym i nie wie co ma mi pisać, jak ja pisze jej o dziecku czy moim byłym, no to w sumie po co mi taka osoba, skoro nawet wysłuchać nie ma ochoty, niestety przykre to ale tak się zdarza. Też mam dwie czy trzy osoby, które sa bliskie i zaufane i z nimi mogę pogadać i takie są najlepsze.
A co do znieczulenia, to 500 zl to niemala kwota i tak faktycznie, trudno ot tak ja wydać, skoro jesteśmy w takiej sytuacji. Ja mam jeszcze trochę czasu, ale też pewnie będe musiała zaczac pytać moją panią doktor, na szczescie w tym nie bede sama wiec, mimo wszystko jakos to bedzie.