reklama

SANCO i amnio

Witam. Mam dylemat i proszę o opinie. Miałam robiony test PAPPA, w którym prawdopodobieństwo zespołu Downa wynosi 1:15, w tym samym czasie robiłam SANCO, gdzie wszystko wyszło dobrze, zdrowa dziewczynka. Jednak lekarz stwierdził, że chce zrobić amniopunkcje. Czy powinnam zgodzić się na to badanie? Boję się ryzyka, jakie niesie za sobą amnio. Dodam, że pojawiło sie nadciśnienie, biorę Dopegyt. Czy amnio może wykrywać jakieś nieprawidlowosci związane nie tyle z dzieckiem, co np. z lozyskiem, płynem owodniowym?
 
reklama
Rozwiązanie
To może dlatego tak mu zależy na tym badaniu bo wysoka beta właśnie może grozić tym nadciśnieniem i też szybkim starzeniem się łożyska. Jeśli będziesz na USG to zapytaj się o stan łożyska. Który stopieńczy są jakieś zwapnienia (ale to zazwyczaj w późniejszych tygodniach jest). U mnie przezierność wyszła 2,4.
Wracając do tematu Ja bym się nie decydowała na aminopunkcje. USG prawidłowe, sanco prawidłowe. Jedynie kontrolowała bym sumiennie ciśnienie.
W zeszłym roku w marcu poronilam. W kolejna ciąże zaszłam we wrześniu i dopadło mnie nadciśnienie. SANCO wyszło dobrze, zdrowa dziewczynka. W opisie USG nie było wielu informacji. Jedynie zapis, że lekarzowi zależy na oznaczeniu poziomu wolnej bety. Przeziernosc na poziomie 2.1
Jestem w podobnej sytuacji, 30lat pierwsza ciąża, USG super, tylko wysokie B-hcg. Ryzyko trisomii 21 1:150. Wasze posty dodają mi nadziei, że nie jestem jedyna z takimi wynikami i to po prostu mała chmurka, która zawisła na naszym niebie i trzeba ją rozwiać testem sanco
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry