Antylopka ja raczej odporna jestem, bardzo rzadko coś mnie łapie nawet od dzieci. z reguły bywało tak , że koło połowy rodziny chodziłam , bo leżeli w łóżkach i ledwo żyli , a mnie nic nie ruszało. Przy Weronice kiedy byłam w ciąży poszłam zobaczyc jak wygląda mój internista, bo badania chciałam wydębic , to mi kazali jakies deklaracje wypełniac. Jak sie okazało babka w rejstracji zajrzała w moją karte i ostatnio byłam 8 lat temu chora. Czyli teraz to jakieś 10. Wiem jednak , że dłużej , bo tamto to była symulacja w celach zwolnienia ze szkoły.