Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


dziewczyna rodziła dosłownie tydzień czy nawet wiecej (juz nie pamietam dokladnie), miała 5 razy wywoływany poród bez skutku a lekarz ordynator chyba nie chciał za nic wyrazic zgody na cesarke mimo, że pozostali lekarze i połozne juz dawmo chcieli dziewczynie ulzyc bo było z nia juz na prawdę źle.Nawet psychologa jej dali, bo psycha jej siadła w pewnym momencie. W koncu cudem jakims urodziła ale watpie, zeby po tym co przeszla chciała kiedykolwiek miec jeszcze dziecko

Co za nieczuli sadysci z niektorych lekarzy ja nie wiem.
:-(
jak można być takim konowałem.Słyszałam że robią tak w jednym szpitalu w Warszawie-nie chca robic cesarek-i czekaja do ostatniej chwili-ostatnio w ten sposób zmarło tam 2 dzieci


a jednego na szybko musieli wyciągac bo sie dusiło i lekarz kark mu skręcił:-(a idąc do lekarza slepo wierzysz ze ci pomogą:-(koszmar jakis
ale dla mnie ci lekarze to jacyś psychiczni są!
ja rozumiem, ze jest duży nacisk na porody naturalne ale są przypadki kiedy moim zdaniem cc jest jak najbardziej wskazane! w końcu czasami naturalny poród może zagrażać i matce i dziecku!
ja na miejscu męża tej dziewczyny przewiozłabym ją do innego szpitala chociaz w kazdym szpitalu moze znaleźć sie jakiś psychol! :-
koszmar.....

ale wiem jedno że gdyby mi sie coś takiego przytrafiło to mój mąż zrobiłby awanturę na cały szpital! a mąż tej laski to jakaś d...... wołowa bo zamiast ją wspierać to jeszcze miał pretensje ze nie oddycha tak jak ją uczyli w szkole rodzenia!
współczuje jej, bo nikomu nie życze takich doświadczeń 


ale z drugiej strony sama dała sie tak traktować! :-(w końcu to nie sierotka marysia która nie ma rodziny i znajomych którzy mogą interweniować w jej sprawie!
a nie ona tak tam leżała, przerzucali ją z oddziału na oddział a gdzie w tym momencie była rodzina, znajomi, przyjaciele?
przecież gdybym zadzwoniła ze szpitala ze takie rzeczy ze mną wyprawiają to nawet nie chce myśleć co mój mąż z moją rodziną by tam zrobili? chyba by ten szpital roznieśli! takze ważne żeby jednak mieć wsparcie u najbliższych osób 