reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja wiem, że mój mi będzie pomagać, bo zawsze mi pomaga we wszystkim, a dzieciaczki bardzo do niego lgną. Więc nic mu nie będę kazać robić ani się umawiać. Mamy ustalone że dzieciaczkiem zajmujemy się razem i razem wychowujemy i to mi wystarcza. A wieczorami zawsze jest w domu no chyba, że jest meczyk.
 
reklama
witam się i ja z rana. u mnie jak zwykle, pogoda zimowa, głos oddany no i leń totalny a tak pasuje mi się wziąść do roboty bo jutro goście, więc dziś przygotowania, zakupy sprzątanie itp:dry:
 
u mnie też trochę zimowo bo w nocy napadało i cholerstwo zostało:wściekła/y:
ja już obiadek mam zrobiony bo wczoraj prawie o północy zachciało mi się fasolki po bretońsku i jak T młodego odprowadził do przedszkola to i zakupki zrobił i już obiadek gotowy:-D ze sprzątaniem muszę czekać do jutra ma mieć wolne bo ja nie mogę:wściekła/y::wściekła/y:
 
Nie no ten lubił sobie wychodzić wieczorami z domu i dlatego te ustalenia musieli zrobić. Mój to tak lubi dzieci, że aż sam się rwie i maleństwo nosi i zaczepia. I dzieci go lubią. Ja się o siebie boję najbardziej. Bo z dziećmi żadnego doświadczenia nie mam. Ale koleżanki mnie uczą np. pieluchy zmieniać, gumki wywijać itp.
 
reklama
my tez zawsze dzieliliśmy sie obowaiazakmi,mąż do tej pory kąpie dziewczynki,a ja tylko czasami jak go nie ma
jak były malutkie to razem kąpaliśmy,potem ja karmiłam i szły spać,a jak trzeba było wstać to wstawał do łożka mi przynosił,wiec wiem,ze dużą pomoc bede miała
tylko pieluszki nie zmieni jak jest kupka,bo ma odruch wymiotny

piwonia jak córeczka po nocy:confused: chyba pisałaś ale ja nietomna jeszcze:zawstydzona/y: 40% już
przed chwilka pisałam,ale to nic napisze,raczej bez zmian,ale nie jest źle tylko,że nie chce jej sie oderwać,juz zmieniam na 40%

i jeden suwaczek mi sie przesunął,fajnie tak
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry