Hej ciężarne dziewoszki
Troszke poczytałam waszych postów - niestety jeszcze nie wszystko - mam szefa w pracy prawie za plecami;/ który a propos jeszcze nie wie o moim stanie...
duzo tego do czytania - ale mam nadzieje ze z przyszłymi bede na bieżąco
wszystkim starajacym sie gratuluje ogromnie a za te nieplanowane trzymam kciukasy.
U nas było to tak:
jestemy małżeństwem od pażdziernika`08 wczesniej mieszkalismy ze soba jakies 3 lata a bylismy jakies 6.
wiec pykło nam sie po miesiącu małżeństwa - ja szczerze sie zdziwiłam, bo miałam dopiero sie zastanowic czy ulec męzowi(który juz dawno chciał dzidzie) po nowym roku, ale pewnie tak było pisane
no ale cóż wiek juz tak samo jest jaknajbardziej właściwy wiec kiedys trzeba było, szkoda mi tylko ze takie czasy z przed ciąży juz nie wrócą. Ale dziecko niesie wiele innych emocji i cos nowego się bedzie działo...
i bede się cieszyć, chociaz dzidzie miec sobie wyobrazam ale byc w ciązy nie
dlatego chętnie bede przesiadywała na naszym forum, zeby zasiegnac opinii czy podzielic sie spostrzeżeniami
jak na razie moje objawy to: straszne zmeczenie, sennosc, siusianie w nocy i "mulenie"w żołądku - wtedy musze cos zjesc i przechodzi, ale teraz wiecej jem;(
wczoraj bylismy u ginka i nasz dzidziorek ma juz 4 cm - skubany

ale nie było takiego aparatu zebym mogła słyszec serduszko, wiadomo tylko ze tykało
czy wy bierzecie jakies specjały zeby miec lepsze wyniki, ja martwie sie hemoglobina - 11,8 - troszke za niska, ale lekarz mówi zeby nie obciazac zbytnio dziecki i nie brac zelaza np.
chyab dobrze jest pic sok z buraków(nie próbowałam ale chyba bleee) i herbatke z pokrzywy - tez nie za smacznawa
pozdrówka dla wszystkich i postaram sie czesto tu zaglądać