reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No i lecę na te zakupy dziewczynki!
Jak wparuje do jakiegoś sklepu to majątek zostawie z tego łakomstwa ;-):)
Trzymajcie się cieplutko! Miłego dzionka! Odezwę się jak wrócę z polowania:rolleyes:
 
reklama
taszka choc do mnie mam nowy toster wczoraj kupiony na 4 tosty( tak to jest jak sie ma duza rodzinke)...i wczoraj kupilam takie specjalne woreczki do tostow....moje dzieciaki je uwilbiaja robi sie kanapke z chleba tostowego z np.serem szynka pomidorem majonezem z czym tylko sie chce i wklada do tego woreczka i do tostera......fajowe kanapki wychodza ....dzieciaki moje szaleja normalnie....a jakie wymyslne se robia hehhe
 
agusia najlepiej do lekarza i niech on zdecyduje czym się masz kurować, najlepiej w domu a nie w pracy - jak widzisz niestety wiele z nas już to przerabiało lub przerabia i do tego jescze najczęściej kończy się na antybiotyku takie paskudztwa teraz panują :(
 
Jak ja nie bardzo mogę siedzieć w domu. Zwolnienie chorobowe też mnie nie urządza. Pracuję sama na siebie. Jak nie otworzę firmy, to mogę stracić dobrą tranzakcję i kaski wtedy mniej.
 
W sumie masz rację. Wzięłam oscillococcinium, bo dziewczyny w aptece powiedziały, że nie ma przeciwskazań dla ciężarnych. Jak mi nie przejdzie trochę chociaż to spadam do domu.
 
Hej ciężarne dziewoszki

Troszke poczytałam waszych postów - niestety jeszcze nie wszystko - mam szefa w pracy prawie za plecami;/ który a propos jeszcze nie wie o moim stanie...


duzo tego do czytania - ale mam nadzieje ze z przyszłymi bede na bieżąco:szok:

wszystkim starajacym sie gratuluje ogromnie a za te nieplanowane trzymam kciukasy.

U nas było to tak:

jestemy małżeństwem od pażdziernika`08 wczesniej mieszkalismy ze soba jakies 3 lata a bylismy jakies 6.

wiec pykło nam sie po miesiącu małżeństwa - ja szczerze sie zdziwiłam, bo miałam dopiero sie zastanowic czy ulec męzowi(który juz dawno chciał dzidzie) po nowym roku, ale pewnie tak było pisane

no ale cóż wiek juz tak samo jest jaknajbardziej właściwy wiec kiedys trzeba było, szkoda mi tylko ze takie czasy z przed ciąży juz nie wrócą. Ale dziecko niesie wiele innych emocji i cos nowego się bedzie działo...

i bede się cieszyć, chociaz dzidzie miec sobie wyobrazam ale byc w ciązy nie:zawstydzona/y:

dlatego chętnie bede przesiadywała na naszym forum, zeby zasiegnac opinii czy podzielic sie spostrzeżeniami

jak na razie moje objawy to: straszne zmeczenie, sennosc, siusianie w nocy i "mulenie"w żołądku - wtedy musze cos zjesc i przechodzi, ale teraz wiecej jem;(

wczoraj bylismy u ginka i nasz dzidziorek ma juz 4 cm - skubany:-D ale nie było takiego aparatu zebym mogła słyszec serduszko, wiadomo tylko ze tykało


czy wy bierzecie jakies specjały zeby miec lepsze wyniki, ja martwie sie hemoglobina - 11,8 - troszke za niska, ale lekarz mówi zeby nie obciazac zbytnio dziecki i nie brac zelaza np.

chyab dobrze jest pic sok z buraków(nie próbowałam ale chyba bleee) i herbatke z pokrzywy - tez nie za smacznawa:baffled:

pozdrówka dla wszystkich i postaram sie czesto tu zaglądać
 
reklama
Dzien dobry dziewczyny. Ech, to mój pierwszy wolny dzien.. już dawno nie miałam tak dobrze!
agusia oscillococcinum naprawde pomaga, właśnie sie kuruje. Juz 2 razy byłam na anybiotykach wiec tym razem sie nie zgodziłam choc lekarz nalegał. Biore od wczoraj i juz mi lepiej, temeratuy dzis nie miałam choc juz od 3 dni mnie nie odstępowała na krok no i ogólnie czuje sie dobrze.

Marcia26 ciesze sie że mamy ten sam temin i nie stresuj sie, ja tez nie spałam całą noc. Jak pisałam wyżej byłam juz 2 razy na antybiotykach no i wogóle z moim zdrowiem ostatnio cos nie tak. Jak sie troche wylecze to znowu, tak że cały czas na lekarstwach jade, jeszcze wczoraj przed wizytą stanęłam na wadze i okazało sie że schudłam 2 kilo, szok! Wiec juz wogóle sie wystraszyłam, a to że skonczyły ci sie obiawy to normalne jesteś prawie w 2gim trymestrze i to normalne, trzymam kciuki

Jesli chodzi o świerze owoce poza sezonem to ja bym z nimi uważała, nie mówie żeby nie jeść- sama sie nimi obiadam, tylko w ograniczonej ilości. Zawierają dużo różnych środków chemicznych, które normalnemu człowiekowi są obojętne ale w naszym stanie? hmm..Moze troche przesadzam bo studiowałam "takie" rzeczy i sie nasłuchałam różnych głupot. Ale żebyście słyszały ile niepotrzebnych związków chemicznych znajduje sie w owocach z importu szczegolnie tych najszybciej psujących sie tkj. truskawki, poziomki, itd. by idealnie wyglądały i sie tak szybko nie popsuły to napewno byście zrozumiały mój punkt widzenia. Ja tez mam pełno na półkach czereśni, truskawek, poziomek, malin, nawet jagód ale jakoś tak sie przemóc do nich nie moge, więcej w nich chemi niż witamin.. co innego jabłka czy gruszki, banany, i inne owoce które dłużej sie trzymają. Oczywiście nikomu nie odradzam, tylko sama mam jakąś niechec. Amen
Miłego dnia dziewczyny!

dev216prs__.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry