reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
u mnie w domu mama nas W KAZDA sobote zaganiala do sprzatania. Bylo ukladanie na polkach, szorowanie, mycie... ech... nienawidzilam tego, bo wiekszosc dnia schodzila na sprzataniu. Nawet jesli w piatek wiekszosc rzeczy zrobilysmy, to w sobote trzeba bylo to zrobic raz jeszcze... I obiecalam sobie, ze w moim domu tak nie bedzie... Taka mam awersje do sprzatania w sobote ;-)
 
reklama
Z niejedną dziewczynką wiecej jest do roboty niż z chłopakiem.Mój 9 letni syn nie chce nic robić ,najlepiej telewizor i komputer,latem może rower.A od znajomych wiem ,że córka bardziej tak z rodzicami i chętniejsza jest na wszelakie pomysły.Mój Dominik jak jechalismy do chorwacji ryczał ,że kolegów zostawia przed blokiem ,wcale się nie cieszył.
 
Na nartach tez nie chce ,nad morze też nie chce,nic jakis taki leniwy mi sie trafił... zobaczymy jak to będzie z dziewczynką,a poza tym mówi się,że córeczka to tatusia jest zobaczymy:-)
 
u nas to różnie jest,ale duzo dziewczynki pomagają,a jak posprzataja soj pokoik to zawsze jakaś nagrode maja wiec niz za darmo,ale takie większe sprżatania robią żadko jak sie im uzbiera i nie musze specjalnie gonic same chcą
 
u mnie w domu mama nas W KAZDA sobote zaganiala do sprzatania. Bylo ukladanie na polkach, szorowanie, mycie... ech... nienawidzilam tego, bo wiekszosc dnia schodzila na sprzataniu. Nawet jesli w piatek wiekszosc rzeczy zrobilysmy, to w sobote trzeba bylo to zrobic raz jeszcze... I obiecalam sobie, ze w moim domu tak nie bedzie... Taka mam awersje do sprzatania w sobote ;-)

AGA mam tak samo! Ta sama trauma z dzieciństwa :baffled::-D:baffled::-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry