• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Roksana113 juz mam to w swiadomosci ze przez najblizsze kilka lat to ja sobie nie pospie, no chyba ze sierpniowa dzidzia to bedzie spioch jak moj starszy syn
 
Cześć dziewczyny:-)
Ale mam dzis zły dzien, pokłociłam sie wczoraj z męzem i wysłałam go spać do salonu....zle mi....mam ochote tak bardzo na niego nawrzeszczec :wściekła/y:a jestem teraz w pracy....nie zadzwonie do niego, ale wiem, że nie wróce do domu odrazu po pracy....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Roksana113 juz mam to w swiadomosci ze przez najblizsze kilka lat to ja sobie nie pospie, no chyba ze sierpniowa dzidzia to bedzie spioch jak moj starszy syn
I tego ci życzę Kasiu:tak: Ja to sobie nie wyobrażam tego nocnego wstawania, bo kocham spać:zawstydzona/y: Od maleńkości. Moja mama jak wyczuła, że po karmieniu śpie 4 godziny, to mnie zostawiała i szła w kolejkę do sklepu. Tylko sąsiadce mówiła, że ma zajrzeć jak będę się mocno darła. Co oczywiście nigdy nie nastąpiło :-D
 
Cześć dziewczyny:-)
Ale mam dzis zły dzien, pokłociłam sie wczoraj z męzem i wysłałam go spać do salonu....zle mi....mam ochote tak bardzo na niego nawrzeszczec :wściekła/y:a jestem teraz w pracy....nie zadzwonie do niego, ale wiem, że nie wróce do domu odrazu po pracy....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
nie przejmuj sie...ja zawsze mam dola jak sie pokłucę z meżem a jak sie po jakims czasie pogodzimy to dochodze do wniosku ze nie potrzebne były moje nerwy...predzej czy pózniej i tak wszystko wraca do normy:tak:
 
roksana , wiem, że nie powinnam sie przejmować, ale nie potrafie, mam czasem wrazenie, że moj m nie słucha co do niego mówie, poza tym jest niesłowny....
płakać mi sie chce przez tego dupka.............................................:sad:
 
reklama
Efe dzieki, mam wielka nadzieje. Moj starszy jak zasnal gdy wrocilismy z nim ze szpitala to spal w nocy po 8 godz to balam sie czy zyje:wściekła/y:A mlodszy do tej pory budzi sie co 3 albo 4godz. Teraz lece do sklepu i musze pit mamie wypelnic bo jak zwykle o tej porze cala rodzinka mi sie z nimi zwala na glowe.
Do potem:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry