jeju musze sie zważyć dzisiaj - ostatnio z jakies 2 tyg. temu sie wazyłam- bo normalnie stracha mam - i wtedy było juz dobre 12 na +
ale sie bede musiała katowac po porodzie

zeby wrócić do swoich 65 (wzrost 174) chociaz i tak to zawsze było mi za duzo - ale teraz marze o tym zeby sie udało do tego dobić
no i cała jestem wieksza- biodra, ramiona, dupa wszystko szersze - szmatek sie nie da włozyc niektórych, a myslałam ze ta czy ta bluzka to taaaka szeroka, wiec spokojnie w ciąży bede w niej chodzić a tu klops

nawet spodnie które nie dochodza do brzucha tylko kończą sie zaraz nad... tez nie idzie zapiąć
pozdro- laski-grubaski!
a Karinci zazdroszcze jak cholera

