reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
a ja zupy szczawiowej niezjem,bo strasznie nie lubie szczawiu,ble
ale wam życzę od razu smacznego

ja to mino możliwości już teraz nie zasnę nie bardzo umiem:-( prędzej bym zasnęła koło 17 ale potem rozbita jestem:-(
mam podobnie,choc nawet popołudniu jest mi cięzko zasnąć;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej!
Ja dzis spałam beznadziejnie... o 4 zachciało mi się siusiu a potem zachciało mi się jeść :baffled: mąż mi chleb z masłem przyniósł i tak o 4.15 w łózku pochłonęłam go jak jakis smakołyk :baffled: a nie kładłam sie spać głodna:baffled:

Dziewczyny jak Wy planujecie wakacje? Bo ja to rozbita jestem... waham się czy gdzies w kwietniu nie jechac w ciepłe kraje - ale mąż się troche boi, z drugiej strony może w czerwcu krynica morska - tylko zastanawiam sie czy w 7 m-cu będzie mi sie chciało kulać nad Polskie morze :dry: Co Wy planujecie?
 
mju ja też już rozjaśniam sobie myśli wakacjami. Nigdy nie miałam z moim M. prawdziwego zaplanowanego urlopu. W tym roku chciałam gdzieś pojechać, ale ciągle się waham. Przysłali mi katalogii z biur podróży, ale już wczoraj słyszałam w jakiś wiadomościach, że ceny już są nieaktualne. Przez rosnący kurs euro wzrosną o 30%. No i z drugiej strony podróż dla jednej osoby to kwota zbliżona do zakupu nowego wózka, więc mocno się waham:dry:
 
no my ze względu na dzieci chcielibyśmy choc na troszke gdzies wyskoczyć,ale dopiero koniec czerwca początek lipca,bo teoretycznie kazałm mężowi urlop na sierpień zaplanować jak sie maleństwo urodzi,bo potem wrzesień i obie juz do szkoły pojdą
szwagierka w każdej ciąży w 8 miesiacu wybierala sie nad morze i wracała szczęsliwa i jeszcze miała czas na porod potem
 
witam...ja własnie po wizycie u ortodonty:baffled:oj nie lubie tych wizyt:zawstydzona/y:
noc tez nie za ciekawa.... pół godz.masowałam synkowi nogi...od jakiegos czasu budzi sie z płaczem ze go nogi bolą:-( z badan wynika ze nic mu nie jest:confused: moze to przejściowe:confused:
kawusie zrobię i jakies sniadanko wszamam:-)
 
No właśnie dlatego sie waham... bo to kupa pieniędzy, poza tym bariera językowa i jakby coś było nie tak, to na takiej wycieczce byłby problem... a w Polsce to w Polsce... więc pewnie zostaniemy przy Krynicy
 
to są tak zwane bole wzrostowe,moje dzieci tego nieprzechodzily,ale siostrzenica ma do tej pory

mju i to tez bedzie dobry wybór,a potem sobie z maluszkiem odbijecie wczasy za granica zobaczysz;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
roksana dokladnie, tak jak napisala Piwonia sa to po prostu bole wzrostowe, jak najbardziej normalne i niegrozne ;-) Synek Ci rosnie, a to,ze bol jest okropny to wiem z autopsji-jako mala dziewczynka przechodzilam okropne katusze z bolacymi nogami... Pamietam ze bardzo pomagalo cieplo... czesto spalam zawinieta w poduszke elektryczna, ktora oczywiscie byla pod stala kontrola mojej mamy...
 
roksana moja siostra też płakała że ją nogi bolą tylko jak trochę starsza była i wyszlo że jej tak szybko rosły:szok:
mierzę Bartka co tydzień i nie widze szybkiego wzrostu,dlatego sie obawiam ...lekarz też powiedział ze on rosnie dlatego moga boleć, ale żebyście wiedziały jak on wtedy krzyczy :zawstydzona/y: dosć długo to już trwa i tak co druga noc:-( smarujemy amolem i troche mu przechodzi.
 
reklama
Ja za granice chciałam jechac tylko dlatego, że tam w kwietniu, kiedy jeszcze nie będę miała wielkiego brzuszka będzie już ciepło a w Polsce na pogode trzeba czekać gdzieś do czerwca... a ja w pierwszej ciazy utyłam 21kg i trochę się martwię jak to bedzie teraz. Tyle, że w ciąży z Anielka to miałam troche przebojów - macica mi się stawiała i w 7 miesiącu to juz się słabo poruszałam bo od razu były skurcze, no ale każda ciąża jest inna i może nie ma co gdybać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry