reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mju do morza mam tylko ok 50km i jak jest pogoda to co weekend zaglądamy na plażę. A marzy mi się w końcu prawdziwy urlop:-( Taki z planem i paszportem. Spaniem w hotelu i pięknymi zdjęciami na pamiątkę:sorry2: A znając siebie to i tak zostaniemy w domu, bo M. planuje urlop w sierpniu jak się maleństwo urodzi. Ale pomarzyć można, prawda?
 
reklama
ROKSANA a może on poprostu chce sie przytulić i jakos Ciebie zwabić do siebie? Może taki nawyk mu się wytworzył? Dzieci maja różne pomysły a jak zaczają, że coś działa to....
 
ROKSANA a może on poprostu chce sie przytulić i jakos Ciebie zwabić do siebie? Może taki nawyk mu się wytworzył? Dzieci maja różne pomysły a jak zaczają, że coś działa to....
ty wiesz ze my z mężem też o tym myslelismy, on spi jednak z nami ale często nie jest w stanie dokładnie powiedziec która noga go boli.
 
Ładne powiedziane Aniu :-) "kisi się"

mewa29 ja dokładnie tak jak ty. Okres nieregularny, wysoka prolaktyna. Nawet 2007 robiłam rezonans czy nie mam guza przysadki :crazy: na szczęście go nie było. Później znów coś wyskakiwało i bałam się, że wogóle dzieci mieć nie będę. Pamiętam jak po odłożeniu anty i odczekaniu czasu (min 3 mc lekarz zalecił) jak na pierwszym teście była jedna kreska to miałam takiego doła, że szok. No ale na szczęście doczekałam się dwóch upragninych kreseczek.

mju, efe1980, enka76
ciekawa która z nas z terminem na 11 urodzi pierwsza :-). A może się zdarzy, że faktycznie urodziny wszystkie jednego dnia ;-).

enka76 co do porannego wstawania to u mnie też była masakra. No ale na szczęście jestem na L4 i mogę poleniuchować.
 
Roksanko113 ja ogólnie czuje sie dobrze oprócz tego zae mnie mdli i ciągle jestem głodna:-) pozatym czekam na wyniki badan więc okaże sie czy wszystko jest ok, mam taką nadzieje,
Oj dziewczyny zazdroszcze wam tych planów urlopowych, my budujemy domek i kazdy grosik na budowe idzie wiec o wakacjach moge sobie pomarzyc:crazy:
 
ja byłam w sklepie na zakupach i nie mogłam jakos obojętenie przejśc koło wózetki choc dziwne,bo do slodkiego jakos mnie nie ciągnie
a mnie sie marzy domek,ale na razie marzy,bo mieszkanie splacamy:-(
 
reklama
Ja dzisiaj ciężką noc miałam :angry:.
Przeniosłam się do pokoju siostry, bo wyjechała. A u mnij i komp i telewizor, a w moim starym pokoju już nic nie ma oprócz łóżka. Zanim zasnęłam to była 1, a później co chwila na siusiu. Do tego jest zwierzaczek zaczął hałasować o 5 i musiałam go wynieść. Jak ja tęsknie za moim mieszkaniem i moim "A".
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry