Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
Mju do morza mam tylko ok 50km i jak jest pogoda to co weekend zaglądamy na plażę. A marzy mi się w końcu prawdziwy urlop:-( Taki z planem i paszportem. Spaniem w hotelu i pięknymi zdjęciami na pamiątkę
A znając siebie to i tak zostaniemy w domu, bo M. planuje urlop w sierpniu jak się maleństwo urodzi. Ale pomarzyć można, prawda?
A znając siebie to i tak zostaniemy w domu, bo M. planuje urlop w sierpniu jak się maleństwo urodzi. Ale pomarzyć można, prawda?
.
na szczęście go nie było. Później znów coś wyskakiwało i bałam się, że wogóle dzieci mieć nie będę. Pamiętam jak po odłożeniu anty i odczekaniu czasu (min 3 mc lekarz zalecił) jak na pierwszym teście była jedna kreska to miałam takiego doła, że szok. No ale na szczęście doczekałam się dwóch upragninych kreseczek.
.