reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ania ty sobie nawet nie żartuj. Ja takiej pogody dłużej nie strawie :( głowa już mi pęka przez te zmiany... troszkę słońca troszkę pochmurno i tak w kółko... mam dość
 
ja też codziennie walczę z bólem głowy... zadżumiony człowiek przez to chodzi - dziś wybrałam się na pocztę bez portfela... dopiero po 10 min. stania w kolejce się zorientowałam:baffled: dobrze, że nie przy okienku...
 
No ja mam tak samo andariel
Dziś zapomniałam włączyć głos w telefonie (wczoraj wyłączyłam w szkole rodzenia).
Dzisiaj mój dzwonił i jak nie odbierałam o mało zawału nie dostał, bo nie wiedział czy coś mi się nie stało. Dobrze, że się nie zabił po drodze jak pędził do domu.
Ale oberwało mi się.

 
No ja mam tak samo andariel
Dziś zapomniałam włączyć głos w telefonie (wczoraj wyłączyłam w szkole rodzenia).
Dzisiaj mój dzwonił i jak nie odbierałam o mało zawału nie dostał, bo nie wiedział czy coś mi się nie stało. Dobrze, że się nie zabił po drodze jak pędził do domu.
Ale oberwało mi się.

no no, ale mu zaserwowałaś deli stresa! ale mi tez się tak zdarza - dopiero jak większość dnia tel. milczy zaczynam się zastanawiać o co chodzi, no i wtedy okazuje się, że już ktoś mnie próbował parokrotnie namierzyć...:zawstydzona/y:
 
No ja mam tak samo andariel
Dziś zapomniałam włączyć głos w telefonie (wczoraj wyłączyłam w szkole rodzenia).
Dzisiaj mój dzwonił i jak nie odbierałam o mało zawału nie dostał, bo nie wiedział czy coś mi się nie stało. Dobrze, że się nie zabił po drodze jak pędził do domu.
Ale oberwało mi się.


No to DELI zaliczyłyśmy dziś takie same awantury - tyle, że ja jeszcze nie odebrałam tel domowego :baffled: więc mój M na skuterze w deszczu z pracy przyjechał, żeby sprawdzić czy wszystko ok - całe szczęście, że jestem w ciąży... bo był nieźle wkurzony i widziałam, że się z przenmową hamuje, żebym się bardziej nie denerwowała bo ja i tak byłam w podłym nastroju po tym jak mnie ta cięzarówka ochlapała:baffled:
 
Hej. Ja dopiero się witam, cały dzień źle się czuje, brzuch znowu twardy, i pobolewa, z uczelni dziś ledwo się doczłapałam a mam dosłownie normalnym tempem 4 minutki do domu :((
Nospe łykam i leżę przez większość dnia :baffled:
Zgaga mnie też nęka i ogolnie samopoczucie w dolnej strefie, może jak słonko wyjdzie to mnie trochę podładuje pozytywnie:eek:
 
reklama
Co do licytacji to bylo kup teraz bo jesli licytacja to moze jeszcze cie ktos przelicytuje, a w ostatecznosci jesli chcesz przeznaczyc pieniazki dla Zosi to popros o mozliwosc wycofania ofery, wytlumacz zaistniala sytuacje, napewno zrozumieja.


No to jest licytacja - nie sadzę, żeby mnie ktos przebił- bo ja w "odruchu serca" troche wysoko ustawiłam to swoje maksimum jak na ten fotelik... na razie licytuję tylko ja... głupio mi odwoływać a z drugiej strony mąż mi bedzie dogryzał... no nic - moja wina powinnam najpierw o ten daszek zapytac a potem ustalić z M. Znalazłam na allegro, że można te daszki ewentualnie dokupić... pocieszam się, że jakby co to pieniądze na Zosiaczka a fotelik tylko na chwilkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry