reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hmm to ja nie wiem, skurcz czułam chyba jako taki może z raz czy dwa, tak mi się wydaje (?)
może mnie tak boli dziwnie bo dzidziak rośnie teraz intensywnie po prostu a mi potrzeba więcej odpoczynku :baffled: sama nie wiem, jak się uda to w przyszłym tyg. pójdę prywatnie do gina w szpitalu w któym będę rodzić, więc zapytam co to, bo normalną wizytę mam dopiero 24 czerwca :baffled:
 
reklama
no dobra już nie smęcę :-) aż tak źle w sumie nie jest, bo siedzieć daję radę chociaż mnie coś łupie eh.

Zrobiłam za to dziś sos czosnkowy i będzie jutro do pizzy, bo już dawno nie robiłam a mi ślinka cieknie jak pomyślę o takiej prosto z piekarnika chrupiącej uhh:-p
 
bo właśnie coś takiego mam w ramach gratisu pojawia się jak pochodzę a mało chodzę kurczaczki dziś tylko z 20 minut wszystkiego po małego do przedszkola a wracałam jakbym miała arbuza w brzuchu i jakby wypaść miał i kroczem i brzuchem najśmieszniejsze jest to ze to jedyne moje latanie dziś a efekt jakbym dźwigała niewiadomo co:(
a no i ból "miesiączkowy" też ostatnio ale myślałam że to może od tego że od 3 dni ciut mnie goni do kibelka:/
 
MAGGIE nam na szkole rodzenia mówili i teraz jeszcze sprawdziłam w skrypcie, ze trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem/jechac do szpitala jeśli:
"Twój brzuch (mięsień macicy) jest cały czas twardy i napięty, jakbys miała jeden długi, niekończący się skurcz"

Nie wiem czy tak to odczuwasz, ale może lepiej zadzwoń do swojego gin.
[/B]
 
a to ciekawe z tymi brzuszkami... ja czuję takie silne napięcie, jakby miało mi coś pęknąć przy kucaniu, tak całkiem nisko, trzyma mnie od paru dni; ale sam brzuch specjalnie twardy nie jest; a czasem w ciągu dnia pobolewa, ale to raczej kilka razy przez parę sekund (taki jakby mały skurcz?); nawet się nie zastanowiłam nad tym, szczerze mówiąc...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry