A w szpitalu ,w którym będziesz rodziła nie można umówic sie i wejśc na oddział ???Bo u mnie moża po uprzednim umówieniu sie z położną (żeby miał nas kto oprowadzać i pokazywac.Ja ten oddział widziałam już 9 lat temu ,ale od tamtego czasu trochę sie pozmieniało no i kapitalny remont był,więc na pewno sie tam wybiorę).Jak ja nie cierpie jak pada......
A miałam wam opowiedzieć wrażenia po wczorajszej wizycie ze szkołą rodzenia na oddziale położniczym! Gapa ze mnie. Śpie jeszcze
Otóż uczuć wyższych brak. Może dlatego, że nie w tym szpitalu mam rodzić ale jakby wydarzyło się coś niespodziewanego to się nie boję. Oddział, sprzęt,pokoje, łazienki etc. wszędzie wsadzaliśmy nosa. I powiem szczerze, że jedynie niekompetencji ludzi (czyt. lekarzy) najbardziej się boję. Bo szpital nie jest przygotowany do przyjęcia ewentualnych wcześniaków. Ale przyjmują takie porody jak któraś babka za późno się stawi do szpitala i już nie można jej transportować 60km do Gdańska.


