reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
a u nas po straszym oberwaniu chmury
ja sie juz pożeganm bo musze sie wyciągnąć i z góry pisze jutro mnie nie bedzie od rana do wieczora,wiec sie nie odezwe,ale w czwartek sie zamelduje i bede bardzo grzeczna
dobranoc
 
Dziewczyny na temat tych twardych bruchów to wyczytałam ze jezeli twardnieje częsciej niz 10 razy na godzine to nalezy PILNIE skontaktowac sie z lekarzem podobnie jest jezeli brzuch jest twardy cały czas.Jezeli twardnieje tylko od czasu do czasu to powinnysmy sie zrelaksowac i odpoczywac.Mi na szeczecie tylko dwa razy stwardniał brzuch ,nieprzyjemne uczucia:no:.
 
dzien dobry

nie mogę spać już od 3:15, wytrzymałam do teraz w łóżku, przewracając się z boku na bok i wreszcie doszłam do wniosku, że i ta nic z tego spania nie będzie, więc lepiej jak wstanę... :-(

nie wiem, co się dzieje, to już kolejna noc z rzędu. I w dodatku wcale nie chce mi się spać potem w dzień :baffled:
 
Witam z Ranka :tak:
U mnie też raczej nie przespana noc, ale to juz chyba tak będzie do konca :baffled::eek:
a jeszcze jakaś burza sie kręciła i lało więc tym bardziej nie mogłam spać...:sorry:
 
Dzień dobry laski!
Ja jak zwykle rano z kawką. A dzisiaj to chyba dwie zaliczę. Jejku jaka paskudna pogoda za oknem. Normalnie bym spała do 10 ale mnie już cisnęło do toalety, bo w nocy nie wstawałam. Pierwszy krok jaki zrobiłam przy wychodzeniu z łóżka to myślałam, że z bólu kucne. Tak mnie spojenie łonowe zabolało:wściekła/y:
Czytałam o waszych napinaniach i się zastanawiam kiedy mnie to czeka? Bo narazie tylko się spina jak za szybko próbuje chodzić.
 
Jak ja nie cierpie jak pada......
A miałam wam opowiedzieć wrażenia po wczorajszej wizycie ze szkołą rodzenia na oddziale położniczym! Gapa ze mnie. Śpie jeszcze:sorry:
Otóż uczuć wyższych brak. Może dlatego, że nie w tym szpitalu mam rodzić ale jakby wydarzyło się coś niespodziewanego to się nie boję. Oddział, sprzęt,pokoje, łazienki etc. wszędzie wsadzaliśmy nosa. I powiem szczerze, że jedynie niekompetencji ludzi (czyt. lekarzy) najbardziej się boję. Bo szpital nie jest przygotowany do przyjęcia ewentualnych wcześniaków. Ale przyjmują takie porody jak któraś babka za późno się stawi do szpitala i już nie można jej transportować 60km do Gdańska.
 
reklama
Oczywiście jakby co (odpukać) to krzyczymy, że chcemy poród rodzinny, bo bez tego rodzi się na sali ala rzeźnia z trzema łóżkami porodowymi, przedzielonymi ściankami o wysokości półtora metra. Z pięknymi kafelkami w kolorze zielonym bardzo charakterystycznymi dla okresu PRL. Zresztą pani położna sama przyznała, że pomieszczenie nie było remontowane przez ponad 30 lat.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry