reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
glowa mi peka i mam zgage:eek:
masakra:baffled:
pol arbuza zjadlam:-D
ale dzis sie chyba szybciej poloze:-D

zycze milych snow:-D
i przespanych nocy:-D
dobranoc:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
a ja mam nawrót opryszczki wargowej!!! nie wiem już co robić, jak się skutecznie pozbyć tego cholerstwa... chwila spokoju i znów atak:crazy: znów smaruję vratizolinem, ale przecież nie mogę tak cały czas... byle wytrwać do poniedziałkowej wizyty, chyba trzeba zastosować jakieś inne leki, może tabletki? :no:

i chyba tak jak aneczkę, przymulił nie ten kalafior... ciężko mi jest
 
Ostatnia edycja:
a ja mam nawrót opryszczki wargowej!!! nie wiem już co robić, jak się skutecznie pozbyć tego cholerstwa... chwila spokoju i znów atak:crazy: znów smaruję vratizolinem, ale przecież nie mogę tak cały czas... byle wytrwać do poniedziałkowej wizyty, chyba trzeba zastosować jakieś inne leki, może tabletki? :no:

i chyba tak jak aneczkę, przymulił nie ten kalafior... ciężko mi jest
Oj to wspolczuje:baffled: podobno dobre sa te przezroczyste plasterki compeed ale nie wiem czy wolno je w ciazy.
 
wiesz co, może i punktowo na niewielką zmianę są dobre, choć to chyba raczej maskuje, nie leczy; a ja mam po obu stronach ust czerwone, do tego znów bąble:-( za duża powierzchnia na plasterki;
chce mi się ryczeć, bo to okropnie swędzi, poza tym co chwila muszę myć ręce, żeby cholerstwa nie roznieść na otaczające przedmioty... ma dość tego g***
 
wiesz co, może i punktowo na niewielką zmianę są dobre, choć to chyba raczej maskuje, nie leczy; a ja mam po obu stronach ust czerwone, do tego znów bąble:-( za duża powierzchnia na plasterki;
chce mi się ryczeć, bo to okropnie swędzi, poza tym co chwila muszę myć ręce, żeby cholerstwa nie roznieść na otaczające przedmioty... ma dość tego g***


Wspolczuje opryszczki....
Ja juz na nogach od dobrej godziny,bo Gosia mi sie rozchorowala.....wczoraj ja bolal brzuszek i na wieczor miala juz 39 goraczki,w nocy to samo no i z ranca pobodka....i znow powtorka,doszedl jeszcze bol gardla.....dobrze ze maz zostawil mi samochod i pojechal busem do pracy,to zaraz zbieramy sie do lekarza.....wrr...a cala zime jakos sie trzymala.....
:no:

Dobra dziewczynki ja spadam jak worce od lekarza to wam streszcze co wczoraj u gina bylo....ale zeby was nie stresowac powiem ze wszystko dobrze.....
To narazie....
No i jak widac na corcia bedzie ....siusiak niestety nie urosl...hi,hi....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witajcie laseczki :)
Wczoraj miałam problemy z netem, pojawiał sie i znikał kurcze noo nie wiem co było, mam nadzieje że dziś już będzie dobrze :tak:
Anet super ze z dzidzią ok a małej zyczę zdrówka :tak:
aaa i gratuluję córeczki :tak:
a Malinka sie odezwała po badaniach?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry