reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja tez choc wcale nie jestem z tego powodu szczesliwa:baffled::baffled:
dla mnie to już zrobiło się rzeczą normalną, ale jak sobie pomyślę jak kiedyś miałam iść na wizytę do ginekologa to mnie skręcało :baffled:
przynajmniej w szpitalu nie będę się czuła skrępowana przy tylu gębach patrzących :-D
a mnie lekarz ogląda co wizytę tam w środku i na zewnątrz, bo mam pewną dolegliwość niezwiązaną z ciążą, którą musi kontrolować :tak:
zresztą tak jak pisała ania, przy okazji kontroluje szyjkę i wiem, że wszystko jest ok
 
Ostatnia edycja:
Basiu może arbuza jedz codziennie - mi pomaga bo ma dużo wody w sobie!
A ja już obiadek prawie gotowy.Nawet jeszcze pranie ręczne zrobiłam.
Ale już będę dziś odpoczywać bo znowu mi kręgosłup daje popalić:baffled:
 
Witam, ja już po obiadku, odprawiłam męża do pracy, poustalałam przelewy i chyba idę się zdrzemnąć. Potem chyba poprasuję, bo mi się kupka zebrała, a nowe pranie już wisi, bo teściowa nastawiła pralkę to się dorzuciłam. Dziś zamówiliśmy naszą pralkę. Ale się cieszę:-). Będzie za kilka dni jak dobrze pójdzie.


A tak z innej beczki, to doradźcie mi, dziewczyny. Wybieram się z mężem w czwartek na ślub mojego sąsiada, z którym znam się od dziecka. Czy wypada mi coś kupić, czy sama kartka wystarczy?Zastanawialiśmy się z mężem nad jakąś fajną książką, tylko teraz przez moją chorobę praktycznie nie wychodzę z domu i nie było kiedy coś kupić.On w sumie nie był na moim ślubie, podwiózł mi tylko gości do kościoła i zniknął.
 
Ja też jestem badana przy każdej wizycie i lekarz zawsze mi mówi jak szyjka wygląda, to moja pierwsza ciąża także cieszę się jak mi mówi że wszystko jest w porządku.
 
Ja mam zawsze badanie przy każdej wizycie!
U mnie się zachmurzyło i duszno gdzieś w oddali słychać grzmoty,może popada i będzie lżejsze powietrze!!!Bo coś mi się ciężko oddycha tak pod piersiami a brzuchem coś gniecie to chyba przepona co?Mały mi uciska???
 
reklama
A tak z innej beczki, to doradźcie mi, dziewczyny. Wybieram się z mężem w czwartek na ślub mojego sąsiada, z którym znam się od dziecka. Czy wypada mi coś kupić, czy sama kartka wystarczy?Zastanawialiśmy się z mężem nad jakąś fajną książką, tylko teraz przez moją chorobę praktycznie nie wychodzę z domu i nie było kiedy coś kupić.On w sumie nie był na moim ślubie, podwiózł mi tylko gości do kościoła i zniknął.
Na sam slub to mysle ze sama kartka i kwiaty wystarcza. Bo w koncu pannie mlodej tez cos sie nalezy:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry