Nieraz jest tak z tymi lekami ,że można uzywac w ciązy tylko firmy farmaceutycznej nie stać na wydanie kupy pieniędzy na pozytywne opinie instytutu matki i dziecka bo to wymaga i czasu i pieniędzy.Dlatego nieraz pisze na ulotce,że albo nie mozna wogule stosować albo po konsultacji z lekarzem (niektóre z nas przeciez miały przepisywane takie leki ,na których było napisane ,że zarzywac po konsultacji)a w gruncie rzeczy okazało się,ze nie ma przeciwskazań tylko dana firma nie ma pozytywnej opini z instytutu .Wiem coś nw ten temat bo kupe lat procowałam w firmie farmaceutycznej i ona równiez starała się o takie certyfikaty a póki co na ulotce musiało pisac ,że nie nalezy stosowac w ciązy czy małym dzieciom (albo ,że moża stosować u dzieci powyżej 6 lat) .Oczywiscie nie wypowiadam się na temat lekrstw zaw. sterydy ,antybiotyki itd..Chodzi mi głównie o leki ziołowe ,homeopatyczne itp.