Mieszkam w Skipton w Anglii, tutaj służba zdrowia jest trochę inna niż w Polsce, co niektórym odpowiada, a niektórym nie. Mi nie przeszkadzało to że zajmuje sie mną tylko położna a badań które są standartowe w Polsce tu sie nie robi, chociażby na cukier w krwii. Dlatego przy porodzie umarł nam synek. Teraz opiekują się mną lepiej, zmieniłam szpital i co prawda podróżuje godzinę ale miałam np.usg zrobione po 2 tygodniach od pierwszego, bo lekarz nie wyczuł serduszka na tym nie wiem, takim mikrofonie...nie znam polskiej nazwy. Mam wykrytą w pierwszym tyg. po zapłodnieniu niedoczynnośc tarczycy, na szczęście z tabletkami wszystko jest w normie, żadnych skoków,to już mnie nie martwi, teraz czekam na badania na cukier, jazda się dopiero zaczne, ale mam nadzieję że nie...choc lekarz powiedział że są małe szanse na przejście bez cukrzycy. Przed wczoraj śniło mi się że karmię moje dziecko piersią, narodziła się we mnie nadzieja że może sie udać...