reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
w sumie nie pomyślałam o tym :blink:
u mnie natomiast odwiedzający przychodzą do poczekalni, nie na salę do mamusi, a dziecko pokazują pielęgniarki przez szybę
także nie muszę paradować pośród odwiedzających do toalety :tak:
no ale zawsze idąc do poczekalni może się przytrafić ta niespodzianka, więc szlafrok jak znalazł ;-)
 
reklama
też mam z krótkim i na guziki, bawełniane;
co do szlafroka to mam nadzieję, że jak się w nim nigdzie nie przysiądzie, to się raczej nie ubrudzi..?:baffled: ale mamy problemy;-)
 
Dziewczyna na patologii, która ma już 2 córki powiedziała, że z te na ramiaczka mogą być, przecież i tak bufecik trzeba wyjąć na zewnątrz, a bez stanika się nie obejdzie.
 
hahaha :-D:-D:-D
zależy kto jakie lubi koszule, ja wolę z krótkim rękawkiem, ale to nie ma przecież większego znaczenia
codziennie myślę, sobie kiedy nadejdzie ten dzień, zwłaszcza po tym co się ostatnio u nas dzieje... aż się trochę boję
 
Ostatnia edycja:
no... ja mam stracha przy każdym wyjściu do wc czy silniejszym napięciu brzucha... wczoraj miałam opory przed wypróżnieniem się:zawstydzona/y: tak się boję, że malutka zechce się wykluć przed 37tyg...

ech, robię sobie przerwę na czterdziestolatka, właśnie się zaczął;-)
 
witajcie:) leżę dopiero 2 doby, a już zaczynam mieć dosyć... co prawda to chyba pomaga, bo skurczy nie czuję, ulga w dole brzucha i jedynie wczoraj odczuwałam ból w pachwinach; mała faktycznie jest dzięki temu leżeniu wyżej; martwię się, muszę wytrzymać do 30 lipca żeby zakończyć 37 tydzień...

w weekend goście, mój M. będzie robił balkon, czeka nas jeszcze niewielki remont pokoju, a ja unieruchomiona; nie widzę tego wszystkiego:baffled:

andariel, ja tez po 2 dniach leżenia mialam dosyć, wszystko mnie bolało, ale jak mus to mus. Byle byśmy jeszcze ze 2 tyg wytrzymaly to wg mojej gin powinno byc dobrze. Mi tez lezenie pomogło, choc brzuch mi sie dosyc czesto stawia - juz sama nie wiem kiedy to skurcz a kiedy maly sie preży, ale na szczescie jeszcze nic nie boli i tylko czasem cos zakłuje w pachwinach, ale to glównie jak chodzę. Malemu wyrzynają się piątki i jest ostatnio strasznie marudny,a mąż robi po12godzin więc trochę mam prolem z odpoczywaniem ale na szczescie tesciowa czasem wpadnie to pomoże.
Gratulacje dla rozpakowanych mamuś, dzięki nim już obiecalam sobie ze jutro zacznę pakować torbe.I zabieram sie za pranie ubranek i pieluch, bo jak na razie to nie mam NIC przygotowanego a widzę że godzina zero coraz bliżej
 
reklama
hej kolezanka juz poszla:-D
ale sie porobilo...Agusia wspolczuje:no:
moja mala sie rozbrykal niemozliwie:dry:
juz mnie tak brzuch boli a o pecherzu nie wspomne:-D:-D:-D
ok uciekam bo trzeba mala okapac:-D
milego wiecoru zycze:-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry