reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
wiecie jak dzisiaj powiedziałam mojemu że juz w sumie 3 sierpniówki rozpakowane, to zabronił mi was czytać!:-D
Ja juz jestem niemal gotowa, i szczerze powiedziawszy wolałabym zeby cesarka była poprzedzona naturalnym procesem, ale mój szanowny ma zawsze na wszystko czas. Miał umyc ściany w kuchni, i tak myje od dwóch miesięcy, miał jeszcze kilka małych zadań ale też mu nie idzie. Ale od kiedy zaczynacie się rozpakowywac widze że cos tam do niego dociera i zaczyna cos szykować.:tak:
 
wiecie jak dzisiaj powiedziałam mojemu że juz w sumie 3 sierpniówki rozpakowane, to zabronił mi was czytać!:-D
Ja juz jestem niemal gotowa, i szczerze powiedziawszy wolałabym zeby cesarka była poprzedzona naturalnym procesem, ale mój szanowny ma zawsze na wszystko czas. Miał umyc ściany w kuchni, i tak myje od dwóch miesięcy, miał jeszcze kilka małych zadań ale też mu nie idzie. Ale od kiedy zaczynacie się rozpakowywac widze że cos tam do niego dociera i zaczyna cos szykować.:tak:
na mojego to tez podzialalo.... wzial sie wkoncu do kupy:-D:-D:-D
a tym badziej jak sie dowiedzial ze mala tez sie juz pcha na swiat:-D

bry ;-)

Wampirka - GRATULACJE

Gosia - przystojniaczek ;-) gratki ;-)

miranda ;-) moj malz tez ma czas... a ja zamiast spokojnie czekac to sie denerwuje czy szwagierka zdazy zabrac swoje rzeczy a malz poprzestawiac meble...
chcialabym juz miec w pokoju lozeczko, ubrana posciel i nie martwic sie ze po powrocie ze szpitala bede musiala wszystko to zrobic:baffled:
jak Jaskowi skrecali lozeczko to musialam je rozkrecic i skrecic na nowo - do szis sie zastanawiam jak mozna zle skrecic lozeczko - 4 boki i dno.... no i szuflada, ktorej teraz nie zaierzam uzywac... moze bez szuflady da rade???

ehhh... zmykam do lozka bo brzuchol dzis boli:baffled::baffled::baffled:

papatki
lez lez Rubi....:-D:-D:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no Rubi, z moim i skręcaniem łóżeczka to tak jak z twoim. Wole mu asystować bo nie wiadomo co z tego wyjdzie. Ale to dopiero po powrocie ze szpitala. Puki co dzisiaj złożyłam koszyk i będziemy testowac jak go ustawimy w pokoju. Może zrobię fotke i wkleje wieczorkiem.
 
Mój też ma zawsze na wszystko czas. A ja się wkurzam...wrrr
Jeszcze jak dziś przyjedzie bez łóżeczka to normalnie szlag mnie trafi.
No żeby kobietę w ciąży tak denerwować???!!!
 
I to pod każdym względem Deli, bo ci nawet sprząta. A mój ...ech...szkoda gadać.
Ale ja sobie obiecałam, że jak mała będzie to to się zmieni. Nie będę superwomen robić wszystko. Dam mu się wykazać;)
 
A mój za to mnie pogania od kilku dni mi mówi żebym torbę spakowała...
Jutro jedzie kupić materacyk i już łóżeczko będzie gotowe-miałam dziś prać ale coś weny na to nie mam może jak mój przyjdzie z pracy to sam to pranie nastawi:dry:
W ogóle mam jakiś kiepski nastrój moja matka mnie wkurzyła :dry: ona to się obraża za byle co wrrrrr co za rodzina.....
 
reklama
Ja to jakaś pewna jestem, że Mała poczeka do sierpnia. Jakoś tak mam że wszystko co dobre mi się w sierpniu działo. I myślę, że teraz też tak będzie:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry