reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Wreszcie doczytalam....spory ruch byl wczoraj na BB,jak nigdy...hi,hi.....
A ja musze powiedziec , ze noc mialam koszmarna...wrr.:baffled::baffled::baffled:...spac nie moglam...Gosia tez cos marudzila(juz przywiezlismy ja od babci)....czyzby odzwyczaila sie od spania w domu?:no:
W nogach mnie krecilo...jakies skurcze lapaly,a biore magnez....wrrr...juz do mojego sie w nocy zalilam,ze kiedy w koncu ten sierpien,a on pyta po co mi sierpien?No po to ze bede rodzic w sierpniu...no i tak to z zaspanym sobie pogadalam....hi,hi.....:dry:
a na dokladke,cos gardlo mnie zaczelo bolec....normalnie oszalec mozna.....:confused:
 
reklama
To współczuje zachodu zwłaszcza w twojej sytuacji. Mam nadzieję że niedługo rozwiążą ten problem bo to nie może przecież trwać wiecznie.
Ja się na chwilkę odmeldowuję. Muszę głowę umyć i posprzątać. A im dłużej siedzę z wami tym bardziej mi się nie chce.
Ale Mój dzwonił, że pojedzie to łóżeczko zobaczyć z wystawy. I jak nie będzie uszkodzone to je weźmie. Jak mi przywiezie do domu to ja odetchnę z ulga w końcu.

No a teraz muszę na odkurzaczu polatać...papatki :)
 
Witam

Widzę, że mamay tu spory Klub Szalonej Nerki:baffled: oby odpuściła wszystkim jak najszybciej. I Klub Niechcianych Skurczów, miejmy nadzieję, że Basi gin da jakiś znośniejszy lek.

Cieszę się, że Maluszki mają apetyt i rosną i proszę grzecznie szybciutko do domku, bo na solarce to może przyjemnie, gorzej mamom na szpitalnych "gondolkach" z dala od najbliższych.
 
Efe no pewnie tak akurat z listonoszem nie narzekam za to smieci nie ma gdzie wywozic. Zamkneli nam wysypisko i teraz musze kombinowac, czesc palic czesc kolo sklepu zanosic do segregatora wrrrrr wkurza mnie to:angry:

Iwonka cos sie nie odzywa, a wczoraj sie logowala. Cos nas ostatnio zaniedbuje:baffled:

witam witam juz sie melduje
jeszcze jestem u rodziców,wiec nadal kłopot z dostępem mam,ale dzisiaj mąż chce kończyckłasć panele ze szwagrem wiec moze w tym tygodniu bede w domku,a tam mam swój szybki necik i ciągły dostęp
jutro ide znowu do gina i mam stresa
wczoraj znowu miałam skurcze,ale musiałam jakoś dac rade bo jeszcze nie moge iść do szpitala,najpierw musze cos sobie przygotowac
w sobote urodziła kolezanka synka 4 kg i 60 cm długi i mam stresa bo ja następna w kolejce jestem sie śmieje,ale byle do końca lipca choć wytrzymać

a co tam u Aneczki czy już w domku z malutką??
 
Ostatnia edycja:
dzieki za troske:-D
tez jej tego nie odpuszcze:dry:
Iwonko trzymaj sie jeszcze.... obys wkoncu byla u siebie;-)

chciałabym i to bardzo już
wczoraj byłam sobie troszkę poogarniać,ale jeszcze troszku zostało,najważniejsze,ze tylko podłoga juz została,a potem tylko meble poustawiac i wyrko i znikam juz tam,pokój dziewczynek bedziemy już robili mieszkając u siebie
 
a ja chcialam Wam cos jeszcze napisac....
wczoraj bardzo mnie rozczulil moj mezczyzna ;-) wzial ksiazke o niemowletach i zaczal sie uczyc jak postepowac z Monisia... kasiazka jest jak elementarz - kazda czynnosc rozpisana na czesci pierwsze i do tego zdjecia ;-) przewijanie, ubieranie i kapiel opanowana w teorii na "5" ;-)
pewnie sie dziwicie co go naszlo... otoz wymyslil sobie ze jak Monia sie urodzi i mama bedzie musiala przy niej wszystko robic to nie bedziemy chodzic do kina... widzi dziecko (tak, tak.. ten mezczyna to 4-letni Jas ;-) ) ze tata sie nie garnie do ksiazki wiec stwierdzil ze najpierw on sie nauczy i bedzie pomagal tacie :-)
nie zbijalam go z tropu ze jak on bedzie pomagal tacie przy Moni to ja chyba bede musiala sama isc do tego kina :-);-) poki co ksiazka "Pierwszy rok dziecka miesiac po miesiacu" stanowi dla Jaska biblie... ;-)

synka mam bardzo udanego :-):tak:;-):-D
 
reklama
Witam,
Chogata bardzo Ci wspolczuje przygody nerkowej... Wiem jaki bol przezylas bo juz pare kamykow w zyciu urodzilam:baffled: Odpukac moja kamica dala mi zyc w okresie ciazy.

Kasiu co do przyjazdu meza to moze cos jeszcze sie zmieni? Z tego, co pamietam to nie raz zmienial sie termin jego powrotu do domku.

Piwonia obys szybko wrocila do domu. Ja tez teraz jestem u rodzicow i poki ich nie ma jest ok, ale dzis wracaja i jestem pewna ze bede sie czula nieciekawie. Nie bierz sie przypadkiem za generalne sprzatanie po remoncie!

Nie wiedzialam ze dzidzie tak dlugo mozna trzymac w szpitalu z powodu zoltaczki. Musze poczytac o tej zoltaczce bo nic na ten temat nie wiem.

Boli mnie od rana brzuch jak na @.:baffled: A moze to skurcze? Bo w sumie to nie wiem jak sie czuje skurcze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry