reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Jak ją spotkam na poczcie to zwrócę jej uwagę. Ja w tej ciąży to taka się niedobra zrobiłam;-) Wcześniej to bym grzecznie poszła, odebrała i już. A teraz....oj te hormony;-);-);-)
 
reklama
u mnie pan listonosz robi dokladnie tak samo - zostawia awizo nawet nie sprawdzajac czy jestem w domu... interwencja na mojej poczcie nic nie dala - kolezanka poradzila zebym napisala skarge na poczte glowna ale jeszcze sie za to nie zabralam.... teraz jak jestem uziemiona tyrzeba bedzie tak zrobic...:tak::tak::tak:
 
u mnie pan listonosz robi dokladnie tak samo - zostawia awizo nawet nie sprawdzajac czy jestem w domu... interwencja na mojej poczcie nic nie dala - kolezanka poradzila zebym napisala skarge na poczte glowna ale jeszcze sie za to nie zabralam.... teraz jak jestem uziemiona tyrzeba bedzie tak zrobic...:tak::tak::tak:
no kurcze jakby łaske robili, przeciez za to im płacą no nie???:baffled:
 
witam sie juz po kawie:-D
mala sie obrucila i kopie po watrobie:-D
zaraz ide sie umyc i do lekarza:-D
jak wroce dam znac co wskoralam:-D
fajnbie ze maluszki od dziewczyn juz tak fajnie jedza i ze wszystko ok:-D:-D:-D
 
no kurcze jakby łaske robili, przeciez za to im płacą no nie???:baffled:
tez tak to argumentowalam - ktos placi za list polecony..., listonosz dostaje pensje (marniutka - to fakt)... niestety paninaczelnik wierzy swojemu praconikowi, ktory twierdzi ze dzwonil i nikt sie nie odzywal - ja twierdze ze bylam w domu no i jest slowo kontra slowo...:-(:-(:-(
ja mieszkalam na wsi to bylo zupelnie inaczej... listonoszka dzwonila nawet ze jest paczka za ktora trzeba zaplacic i czy bede dzis miala tyle i tyle kasy bo jak nie to paczki nie wezmie dzis tylko np. jutro... a teraz... miastowy listonosz...:baffled::baffled::baffled:
 
Kasiu bo w małych miejscowościach lepiej się zna ludzi do których się chodzi a w mieście każdy jest anonimowy i listonosze z tego korzystają. Doświadczyłam na własnej skórze.
 
WITAM ja tylko na chwilkę bo zaraz przyjdzie znajomy pomóc M meble poustawiać w pokoju i będę miała dziś kupę roboty wszystko pomyć i poukładać no ale jeden pokój już będzie całkiem na gotowo , ciekawe kiedy odpuści Juleczce ta żółtaczka oby jak najszybciej ja jutro mam wizytę u G już jestem ciekawa co mi powie :happy2:
a co do listonoszy to nasz jest na urlopie i mamy zastępstwo takie że każdy ma w swojej skrzynce poczęte sąsiada i to nie tylko z domu , ja ostatnio dostałam rachunki sąsiada który mieszka 7 domów dalej a potem trzeba się wymieniać , nie wiem czy ten tłumok robi to specjalnie czy czytać nie umie bo skrzynki dobrze opisane są
 
Ostatnia edycja:
Efe no pewnie tak akurat z listonoszem nie narzekam za to smieci nie ma gdzie wywozic. Zamkneli nam wysypisko i teraz musze kombinowac, czesc palic czesc kolo sklepu zanosic do segregatora wrrrrr wkurza mnie to:angry:

Iwonka cos sie nie odzywa, a wczoraj sie logowala. Cos nas ostatnio zaniedbuje:baffled:
 
reklama
Witam się mamuśki!

Chogata jak czytałam twoją opowieść to aż mi się włosy na głowie zajerzyły ze strachu, dobrze że masz już to za sobą. A ja ci tak zazdrościłam tego morza :-(

Szkoda że Juleczka musi się jeszcze wygrzewać pod lampami mam nadzieję, że jej się znudzi i wrócą z mamusią szybko do domku.

Ja dzisiaj się czuję jako tako, mąż zadzwonił przed chwilą i chwalił się że koledze z firmy urodził się w piątek synek Piotruś 3300, 55 długi, opowiadł mu jak to było przy porodzie i mój zapamiętał, że jak nacinali jej krocze to krew aż trysneła :-( On nie lubi widoku krwi, szkoda żę mu takie szczegóły opowiadał bo się chłop przejął :-( Od razu się pytał czy u mnie ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry