reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam po tygodniu nieobecności:-) poczytałam w wielkim skrócie co się działo a działo się nieźle jak juz 3 sierpnióweczki rozpakwane:szok:
GRATULUJE WAM ROZPAKOWANE MAMUŚKI I ŻYCZE SZYBKIEGO POWROTU DO DOMU I ZDRÓWKA DLA DZIECIĄTEK:-)

ja dzis piorę i piorę, bo jutro z rana Starszy na obóz sportowy wyjeżdza więc czasu na oddech nie mam:wściekła/y:
Nad jeziorkiem zabrakło pogody a tak to było dobrze, nogi mnie nie bolały zgagi nie miałam a ledwo jestem w domu to zgaga wróciła a i pięta mi pękła!!!

pozdrawiam i odezwe się w środę bo jutro wizyte mam u gina
 
reklama
Basiu trzymaj sie jak najdluzej 2 w1

Mola dobrze ze juz w domu, jak bedziesz sie starala i uwazala na siebie to dasz rade:tak: zobacz mi sie juz udaje dwa tygodnie trzymac sie razem ;-)

Dziewczyny my to sie chyba zmawiamy z tymi bolami :dry: tak mnie bolala glowa ze sie o 13 polozylam i do teraz spalam:sorry2: ale lepiej nie jest moze jak teraz mala rozpustna walne to cos da :-(
 
A ja dzis mam paraliz komputera. Nie chce sie laczyc z netem i w ogole koszmarnie sie wiesza...wrrrrr.

Basieńko,trzymam kciuki za ciebie i maleństwo:)
 
Hej dziewczyny.
Ale dziś mam pogodę....upał jak diabli!!!A ja go coś źle znoszę tak mi gorąco że nie mogę sobie miejsca znaleźć a na termometrze który jest w słońcu kreska dotarła do końca czyli 50 stopni:szok: a w cieniu 30 masakra!!!!!Rozpływam się:baffled:
Właśnie doczytałam BASIU trzymam kciuki!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Basia napisala ze szyjka zamknieta, malutka zdrowa, a ona dostaje kroplowke na skurcze, miejmy nadzieje wiec ze sie uspokoi. Jutro ma dac znac po wizycie czy jest poprawa.
 
Mam nadzieję, że nie było rozpakowywania. Ja dziś miałam niezły sters przed wizytą, ale wszystko ok i tylk zanieśc do laboratorium wymazy. My czekamy do sierpnia:-)
 
Trzymam kciuki za Basie mam nadzieje że kroplówka pomoże!!!!

A ja robię grilla na kolacje!Mój tnie drzewo a ja kiełbasek pilnuje i kaszanki-przynajmniej zjem jakieś mięso bo kiepsko z tym u mnie ostatnio bo śmierdzi mi niesamowicie!!!:baffled:
 
Też mam nadzieję, że Basi kroplówka pomoże, zawsze to lepsze, niż doustne, które potrafią przetargać cały organizm.

Malinka, ja od niemal początku grudnia omijam wszystkie mięsne, bo mi z daleka śmierdzą. Tylko jeden prywatny odwiedzam, bo on robią mało i sami sprzedają. Miąsko i wędlinę kupuje mi mama.
 
reklama
a wiecie to ciekawe z tym mięsem - ja jako wieloletnia wegetarianka właśnie w ostatnim trymestrze skusiłam się na wędliny (i ryby)! normalnie nie mogłam się powstrzymać jak zobaczyłam w lodówce jałowcową męża:szok: mięsa nadal nie ruszę, ale ta wędlina mnie ciekawi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry