reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wiem ze duzo daje siedzenie przed otwartym piecem... ale ja mam centralne wiec to odpada... a czerwonej lampy do naswietlan w domu nie mam,jutro pojde do lekarza ale nie wiem czy przezyje ta niedziele.:-(:wściekła/y: za kazda rade z gory dziekuje...;-)
 
reklama
kobitki pomocy!!!! zaraz mi twarz odleci!!! co jest dobrego na zatoki??? w nocy nic nie spalam bo nie wiem gdzie glowe wsadzic... boli mnie pod oczami i nad oczami a nos zatkany jak nie wiem co!!! pomocy:wściekła/y:
Basiu ja w grudniu to przechodziłam. Niestety domowe sposoby nie działały. Lekarz rodzinny przepisał mi taki syrop na katar Clemastinum, który jest bezpieczny w ciąży. Łyknęłam go tylko 2 razy i katar z zatok zszedł. Ale spałam po nim jak niemowlę. Nie wiem czy on jest na receptę, ale jest taniutki 6,55zł mnie kosztował.
 
moj m jest zly bo wykupil mi lekarstwo i nie biore go... jak wczoraj se psiklam do nosa to zaczelam sie dusic... myslam ze mi nos wypali.. a takie cos kosztowalo 40 zl... a nic nie daje..

bardzo wam dziekuje za rady... jak to dobrze byc na tym forum... jeszcze raz dziekuje;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzień dobry dziewczyny
aneczka, mam nadzieję, że ten ból ci szybko przejdzie. Nienawidzę bólu głowy bo od razu robię się rozdrażniona i przytłumiona i na niczym nie mogę się skupić.
Myślę sobie, że jak cię już tak długo boli, to może powinnaś jednak wziąć jakieś leki, albo chociaż skonsultować się z lekarzem i zapytać od czego to możesz mieć. Może ci ciśnienie szwankuje?

basia, mój m chronicznie choruje na zatoki i ma taki specjalny czajniczek, do którego wlewa ciepłą wodę, którą wlewa w jedną dziurkę od nosa i woda wylatuje drugą. Trochę w to na początku nie wierzyłam, że może pomóc ale mowi że takie przemywanie pomaga bardziej niż leki.
Bez tego czajniczka też pewnie można ale trzeba by się odpowiednio schylić
 
witam i ja niedzielnie,dopiero sie z wyrka zwlekłam,tzn wstalismy wczesniej ale robiliśmy sobie seans z dziećmi i bajki ogladaliśmy
mnie też dzis znowu strasznie głowa boli,ale to pewno przez ta pogodę,u nas koszmarnie,buro,szaro i leje
my dzisiaj znowu na obiadek do rodzicow,ale chyba autkiem wyskoczymy,a jutro powrot do rzeczywistosci koniec ferii u nas
 
reklama
Ja miałam kiedyś taki rytuał. Co rano kawka, papierosek i kibelek. Palenie rzuciłam 7 lipca 2008. Kawę odkąd jestem w ciąży. Więc nic dziwnego, że mi się wszystko poprzestawiało.
Aniu no ten smażony boczek to raczej zły pomysł....trzymam kciuki, żeby jednak było inaczej. Ja się skusiłam rano na kanapkę z pomidorem i cebulą. Na razie żyje :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry