reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wróciłam z Małą od lekarza i jednak to wirus ją zaatakował:wściekła/y: ale dobrze ze jeszcze nie odwodniona bo inaczej szpital, mam ją nawadniać i nawadniać, podobno tydzień może ją trzymać:szok: Ona nic nie je a biegunkę ma 12 razy na dobę i do tego 39 stopni gorączki...

Kasia cieszę się ze synuś juz w pozycji wyjsciowej! teraz to juz czas na wyjscie:-)


Sempe,wspolczuje chorej corci,ona sie meczy i ty tez....bidulki.....ale moze przejdzie nie dlugo,a leki ci jakies dali dla malej?
 
reklama
Malinka nie dostałam zadnych leków bo to na wirusa nie działa:wściekła/y: uzupełniam elektrolity, podaję smekte i co 4h paracetamol. Jak na mnie przejdzie to chyba się załamie i tak ledwo juz zyję, Mała wisi na mnie a własciwie siedzi na moim brzuchu:szok: Alicja w środku się wscieka i wierci się niemiłosiernie!
 
OJ SEMPE współczuje nie za ciekawie masz!!:no:Niech to choróbsko od was pójdzie!!!!

Piwonia a ty się nie przemęczasz dziś za bardzo tyle roboty sobie wzięłaś!????

No i zaczyna mi się w pokoju piekarnik robić!!!słońce już w okno świeci i zaraz się tu upieke:baffled:
 
współczuję, sempe, obie się męczycie biedactwa; oby prędko minęło!

mi za to duszno, w nocy było takie fajne rześkie powietrze, a dziś znów duchota i zero przewiewu; już mi trudno uleżeć, a że jest parę rzeczy do zrobienia w domu, to sobie je pomału wykonuję; jakoś czuję się spokojna, że jutro zamykamy 37 tydzień i już bezpiecznie dla małej w razie czego; no i ileż można leżeć? gdybym musiała leżeć parę m-cy na patologi, chyba musiałabym skorzystać z pomocy psychologa;

wczoraj pokłóciłam się z M., bo sobie wymyślił uparty osiołek, że jednak przeciągnie (przeryje) lampę w dużym pokoju i od razu go przemaluje. I podtyka mi katalogi żebym kolory wybrała, a ja kompletnie nie mam do tego głowy - mam gdzieś ten pokój i tyle; jakby do niego nie docierało, że jak odstawię leki w piątek, to w każdej chwili może się już zacząć:wściekła/y:
i boję sie sytuacji, gdy on rozgrzebie sufit w pokoju, będzie syf, a ja dostane skurczy i trzeba będzie jechać do szpitala; i co, do czego mamy potem wracać? do tego zasyfiałego pokoju? normalnie osiołek i tyle...
 
andariel ja tez czekam az zamkne 37tc i odstawiam fenoterol, mam nadzięję ze wtedy szybko pójdzie choć w poprzedniej ciąży po odstawieniu czekałam na akcję 2,5tygodnia:szok:
a o pokój się nie martw;-) ja się zacznie w trakcie to Ty przecież 3 dni spędzisz w szpitalu a ten Twój uparty osiołek:-D będzie musiał sprężyć wszystkie zmysły by na Twój powrót było cycuś glancuś:-D tak było u mnie hihihi ja wróciłam do domu to az mnie zatkało wszystko porobione pokończone...
 
ja juz po obiadku i kawie:-D
wszyscy sie smieja ze wrocilam bo sie wydzieram na kazdego:-D
ale odbieraja to pozytywnie:-D
tak mi domu brakowalo.... teraz pranie sie pierze a potem znowu pakowanie torby:-D
do trzech razy sztuka... mam nadzieje ze teraz tylko na porod:-D
 
bym cos porobila ale mi nie pozwalaja:sorry:
polozne sie smialy ze dostane karte stalego klienta jak tak bede wracac:-D
ale znam juz wszystkich lekarzy takze porodu sie nie boje:-D:-D:-D
 
SEMPE! Duuużo zdrowia dla małej i duuużo siły i cierpliwości dla Ciebie!

PIWONIA Ciebie to ja nie rozumiem najpierw piszesz, że Cię wszystko boli a potem, że poszłaś na zakupy, umyłaś okna itd... sorry ale sama się prosisz, żeby Ci łatwiej nie było - czasem lepiej odpuścić :tak:...
 
reklama
Sempe a nie proponowali Ci Nifuroksazyd podać malutkiej?Moje chłopaki jak przechodzili te biegunki wirusowe to właśnie to im podawałam.
Życzę niuni szybkiego powrotu do zdrówka.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry