reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ann, moja siostra z bliźniakami chodziła do końca terminu.
Ale ja wybuchne jak bym miala do konca chodzic z tymi klockami moimi :szok::szok::baffled::baffled:

Ann leżałam z kobietką która miała zaplanowana cesarkę z bliźniakami na piątek to miał być 37 tydzień a dzieci miała przy sobie już w czwartek a też niby skurczy wcześniej żadnych nie było ni nic więc nigdy nie wiadomo:P
Ja teoretycznie mam wizyte i usg w czwartek - gdybym do tego czasu nie urodzila to bede tak sciemniac zeby cos ze mna zrobili bo ja juz naprawde nie mam sily na nic, bede miala zero energii jak sie male urodza, a wtedy ona mi najbardziej potrzebna :baffled:
Jedyne co mam od tygodnia - ale to chyba nie bardzo swiadczy o czyms - to ogromne uplawy...

Byle te dwa dni jeszcze wytrzymac...
 
ann dasz rady, silna babka z ciebie. Wiem że łatwo powiedzieć jak ma się juz dziecko na zewnątrz, ale naprawdę wszystko idzie w zapomnienie po porodzie.
Kupiłam małej smoczek, juz mi nie będzie gryzła sutków, ufff ale ulga.
 
Witam się po raz drugi :tak:
Wróciliśmy chwilę temu,
co za biurokracja u nas :angry:
najpierw musiałam coś zjeść i wziąć tabletkę... i ju zzdaje relacje...
A więc przebadali mnie dogłębnie i mam ochotę zabić dr ze szpitala co mnie badał w środę na ostrym dyżurze... konował jeden ...
To co mi przepisał może sobie w du** wsadzić (wyrzuciłam 100 do kosza przez niego), bo mogłabym brać do śmierci i by mi nie pomogło ... po pierwsze nie mam hemo tylko żylaka (więc inne leki potrzebne) poza tym nie zauważył, że mam stan zapalny .. osioł jeden... ale jestem wkur**** na niego ... który niestety teraz jest poważny :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Zrobili mi USG malusia ma się dobrze, przebadali gin. - rodzić jeszcze nie będę.. jak się nie poprawi nic, bo przez konowała jest taka możliwość, bo zapalenie jest dość zaawansowane to będę miała najprawdopodobniej wywoływany poród, bo już nic mi nie pomoże oprócz tego.
Więc czekam najdłużej do wtorku jak się nie polepszy to idę porozmawiać z gin o wywołaniu i umówieniu się na konkretny dzień... Oczywiście wolałabym aby mała sama się zdecydowała wyjść, ale ze względu na moje paskudztwo lepiej będzie dla nas byśmy się pozbyły kłopotu, bo później już będzie coraz gorzej :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A co mnie najbardziej zdenerwowało:
Pielęgniarka chciała mnie odesłać do innego szpitala, bo stwierdziła, że koło domu mam inne szpitale (kretynka) jak na nią naskoczyłam, to od razu wzięła dokumenty do wypisania i już się nie odezwała...
Potem poszło już z górki, bo oczywiście nazwisko Andrzeja podałam...
Nie wiem jak tak można traktować człowieka :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Oj Aniu współczuje Ci kobieto toś się nadziała na głupiego lekarza!!!!!!!!!!Ale z niego baran (przepraszam za wyrażenie)no jak tak można pacjętke załatwić tylko przez niego się dodatkowo nacierpiałaś!!I w dodatku takie kosekwencje że trzeba będzie poród wywoływać!!!
Mam nadzieje że szybko Ci pomogą nowe leki . :tak:
 
Witam sie dopiero teraz.....oczywiscie nadal w dwupaku!!!!:-D:-D:-D

Dzis mialam wypoczywac,ale nie dane mi to ....wczoraj brat wieczorkiem przywiozl mi 2 wiadra ogorasow:szok:...no i cos musze z tym zrobic i to dzis bo w ten upal sie zmarnuja.....no i tak od rana wzielam sie za salatke z ogoreczkow.....jeszcze zostaly same malutkie,na konserwowe,albo kiszone.....
Maz oczywiscie tez w polu-zniwuje....wczoraj wrocil o 23.30 dopiero do domu....:baffled:
Dzis mam nadzieje ze szybciej sie uwinie,bo tylko kosic bedzie ....
A ja juz padam ,nic mi sie nie chce....polezala bym,a tu musze do tych ogorkow isc...
Rano Gosia z rownowagi mnie wyprowadzila i az jej klapa przylalam.....pozniej zalowalam....:sorry2:....nie wiem , cos ostatnio wszystko mnie drazni....:baffled::baffled::baffled::baffled:

Dobrze ze Mewa sie odezwala....i ze dzidzia juz na swiecie....
KASIA,wspolczuje rozlaki z mezem,ale jak mus to mus....jestesmy z Toba....:-):-):-)

DELI,dobrze ze jednak pojechalas....a takich konowalow to nie powinni wogole trzymac w szpitalach....
 
Anet widze że Twój też ostro w polu robi i mój tez - przesra..... z tym jest ale to już chyba ostatni rok bo już pole jedna sprzedane:-D będzie spokój i wakacje bedzie mieć dla mnie i maluszka!!!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry