Witajcie kochane Rospakowane i nieRospakowane

)
Ciesze sie ,ze nastepna ma to juz za soba.
Ja wczoraj bylam w szpitalu bo juz 2 dni po terminie i ....pewnie bede tak biegac co dwa dni przez dwa tygodnie

Ale wczoraj przynajmniej sobie zobaczylam porodowke.....bardzo mi sie tam podobalo ...o ile moze sie podobac porodowkA ..... pokoje do rodzenia komfortowe wszystko takie czysciutkie ......pelna kulturA personel tez mi sie wydawal bardzo przyjazny ...nic tylko rodzic...
Jak tam lezalam podlaczona pod ktg to w jednym z pokoi rodzila jkas babeczka ....i co 5 minut tak krzyczala ,ze moj M caly sie pocil

.....on nie wie jak ja bede krzyczala ...juz zaczynam sie o niego martwic

.
atk po za tym lekarka zrobila mi usg i wyszlo ,ze maly ma juz 3600...a dwa tygodnie temu jak bylam u innej na usg to "maly " mial 2900.....ciekawe ...ale mysle ,ze ten wczorajszy wynik jest bardziej prawdopodobny...
Mam juz dwoje dzieci ...pierwsze wazylo 3950 a drugie 4250....wiec ten mi sie wydaje nie moze byc az taki maly....boje sie tylko zeby nie byl znow ponad 4 kg...bo to juz jest ciezko rodzic.
A tak po za tym nic sie u mnie niedzieje ...oprucz tego ,ze musze sie przestac nastwiac na porod .....bo chyba zwariuje......codziennie jedno i to samo

Teraz mam plan 15.8 urodzic

.....do tego czsu luzik

)))
Pozdrawiam Was mocno trzymam kciuki za nie rozpakowane
milego dnia