• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
baśka współczuje, dwa marudki naraz to naprawde musi być męczące. Ja mam tylko Julke a jak jej minie kolka to padam wykończona od noszenia, bola mnie ręce i kręgosłup. Naprawde podziwiam!!
 
reklama
My myslimy zeby ochrzcić dzieciątko na swieta Bożego Narodzenia dopiero- bo dwie imperki za jednym razem, no i tylko najbliżsi bo nie mamy gdzie ludu pomieścić

Ale teście strasznie się burzą ze to za późno, że jak najszybciej się powinno:-p
my też będziemy chrzcić na boże narodzenie, bo wtedy dopiero przyjedzie do polski chrzestna Mai, a kto powiedział, że trzeba dziecko ochrzcić jak najszybciej, przecież nie ma reguły? :confused: choć ja chciałam chrzcić wrzesień-październik, ale ze względu na chrzestną musieliśmy zmienić plany...
co do gości na chrzcinach, to u nas uzbierało się 19 osób, a to tylko my, rodzice nasi, rodzeństwo z dziećmi swoimi-w tym chrześni, no i się uzbierało...
a i dobry wieczór tak w ogóle :-D
 
Ostatnia edycja:
Witam.
My chrzcimy dopiero w styczniu bo M juz w tym roku nie ma urlopu a na dwa dni nie opłaca nam sie jechac do Polski.

A tak w ogóle to moja mala dzis wyjątowo jak na razie grzeczna.Jedzonko i spi:tak:.Oby taki był wieczór.
 
hej dziewczyny
widzę że temat chrzcin sie nawinął
my chrzcimy 11 pażdziernika
tak jakoś wyszło że moja mam i teściu mogą wtedy do nas przyjechać bo mój tata i teściowa żyją niedaleko nas,mieszkają w Paryzu wiec z nim problemow nie bedzie
mielismy tylko mały problemik z chrzestnymi,nie mogliśmy się zdecydować
jaka ja wybredna jestem :)
ale wreszcie spór rostrzygnięty,chrzestni wybrani

p.s. Gabrysia nadal ma bezdechy,nawet po kilka w ciągu 24h,ale jakoś już sobie z tym radzimy,pomaga nam monitor "respisense"

acha chciałam jeszcze dodać że GAbi miała być chrzczona 26.12 czyli w drugi dzien świąt noi miała by wtedy równe pół roku ale.......ze względu na te bezdechy chrzciny przyspieszone,
może Bozia jej pomoże i zacznie nam oddychać równomiernie:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam o poranku:)

Wampirko,ja tez zycze by Gabi wszystko sie wyrownalo i zeby pieknie juz oddychala. A wiesz moja przyjaciolka tez sie borykala z problemem bezdechu i w sumie wszystko jest juz dobrze, ale pamietam,ze lekarz kazal im bardzo dobac o nosek,wtryskiwali jej MARIMER w SPRAYU a potem szla w ruch FRIDA i tak dwa razy ziennie:rao i wieczorem. Chodzilo o to zeby miala zawsze drozny nosek. Wiadomo bezdech nie wynika z zatkanego noska,ale ten i tak musi byc zasze drożny.

Moja Nati poszla spac o 23.00 a wstala 4.50,chwile zjadla i wstaje dopiero teraz( wlasnie slysze jak okwekuje;-) ). Ja stosuje te metode z siemieniem lnianym. Na 4,5 godzin przed ostatnim karmieniem pije kubek mleka(cieple lub zimne) z lyżką mielonego siemienia lnianego. Mleczko jest wtedy bardziej sycąe Niunia dluzej spi tym sposobem:)
 
Witam w sloneczny poranek:-D
Wampirka wspolczuje ze mala ma bezdechy,mam nadzieje ze szybko jej to przejdzie....:tak:
A co do chrzcin,to ja tez robie 11 pazdziernika,no i w lokalu jednak,wlasnie maz wczoraj rezerwowal termin....bo tak siedlismy i policzylismy gdzie taniej,to w sumie na jedno nam wyszlo,a ja nie lubie prosic nikogo o pomoc,no chyba ze sam sie by ktos zglosil,ale na to nie bardzo licze(tylko mama najwyzej) wiec stanelo na knajpie....i tak ok 30 osob i to sami najblizsi....:szok:....cos duza rodzinka mi sie uzbierala :laugh2:

Dzis w nocy mala spala tez dobrze,zasnela ok 20.30 a wstala az o 2.30...a potem o 6 rano no i jeszcze spi :szok:...ale to pewnie kwestia minut jak sie obudzi....he,he....
 
Witam sie dziewczyny
Przepraszam że sie ostatnio nie odzywam ale nie mam na nic czasu :-( Maluszek by tylko na cyciusiu wisial. Teściowa wreszcie pojechała, ale teraz jestem sama i nie mam nawet jak mieszkania ogarnąć, a co do was zajrze to tylko podczytam i juz nie mam czasu nic napisać.
 
reklama
Witam
U nas pochmurno i brzydko zza oknem i pewnie dziś nici ze spaceru :-(
My chrzciny mamy jutro :baffled: a że robimy w domku to mam kupe robótki w kuchni, a nie bedzie za wiele osób ale mimo wszystko coś trza podac do jedzonka :tak:

Dziewczyny czy któras słyszałą coś o cytuje "rzekomym braku pokarmu", co trwa ponoć około tygodnia?:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry