reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
=andariel;4361291
zabieram się za szukanie wzorów na abażury - mam taką nieciekawą lampę stojącą w sypialni i przydałoby się coś osłaniająco-przyciemniającego; wymyśliłam więc sobie, że zrobię sama abażur z grubego papieru, na drucianym "stelażu"; tylko muszę poszukać w necie co i jak:happy:

no pewnie, mozesz też ten karton okleic materiałem np. jakimś welurowym lub tapetą - sa teraz takie super wzory groteskowe;-)

no moja tez przysnęła, ale nie chce mi się tyłka ruszyć zeby jakis obiad kombinować, szkoda ze nie mozna zupki chińskiej zjeść:-D
Andariel podaj na wątki z przepisami - twoją recepturę na zupkę z soczewicy, co?zrobie kiedys bo jeszcze nie jadłam:tak:a soczewice bardzo lubie na talerzu:-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Andariel podaj na wątki z przepisami - twoją recepturę na zupkę z soczewicy, co?zrobie kiedys bo jeszcze nie jadłam:tak:a soczewice bardzo lubie na talerzu:-p

wpisywałam kiedyś przepis na ten wątek, tylko nie wiem na której stronie (zaraz poszukam); a będziesz robić, tak? bo ja się waham wciąż czy mogę zjeść, a tak mi już brakuje tej zupki, że ho-ho!
 
no bede robic - ja duzo rzeczy jem takich niby nieteges - i smażone i w ogóle. No kapuchy tylko nie. Ale np. brokuła całego wielkiego polanego sosikiem beszamelowym na raz i spoczko to jest dla Ali;-)
Tylko takich rzeczy z konserwantami się wystrzegam jak zupki chinskie właśnie bo niektóre z knorra mi smakusiały zawsze:sorry:
 
malbertko - strona 3:tak:
no ja brokuła i kalafiora też już jadlam pare razy, też nie zauważyłam żeby brzuszek po nich bolał małą; ale soczewicy jeszcze nie tykałam - chyba wkrótce spróbuję, poszczułaś mnie:-D
 
a moj skarbeniek marudzi wlasnie przy karuzelce.pogryza gryzaczka ale co chwila sobie go wyjmuje i wtedy wyje zeby jej podac go znowu:sorry:u nas zabkowanie sie mocno zaczelo.obudzila sie z placzem w nocy,dziasla czerwone jak buraczki a zelik na dziaselka pomaga tylko na chwilke:zawstydzona/y:szkoda mi jej tak bardzo...nawet jedzenie slabo idzie(a bynajmniej dlugo ok 40 min) bo najpierw drapie dziaselka o smoka butli chwile poje i znowu pogryza bo ja swedzi:zawstydzona/y::-(
 
Witam popołudniowo.

Oby te chorubska juz te małe i dzuze dzieci zostawiły:wściekła/y:,bo czasami jak tak czytam to az serce sie kraja:-(.Naprawde zdrówka.

A ja moge sie pochwalic ze moja córcia to chyba do tych spokojniejszych sie zalicza:-) w dzien spi albo siedzi u mamy na kolanach i zyrandole i wszystko ogląda.W nocy to juz tez sie prawie nie budzi:-D.Normalnie złoto nie dziecko.Tylko dzis cos mi z jedzonkiem strajkuje.O 6 wypiła całe 180mil a potem to rarty i tez niechetnie czyzby diete sobie robiła:confused2::-D?Bo patrzy sie na mnie i hihra jak jej butle dale.

Buziaczki i zdrówka a dla Ciebie AZOREK to duuuuuzo szczescia ,terzeba tego pecha przepedzic na cztery wiatry:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
 
witam.
U nas dzisiaj dzień kupki, czyli jak co czwartek.Jedną już złapałyśmy do umywalki, teraz czekam na resztę.Smieje sie ze jak tak dalej pójdzie to kupie nocnik i bede sadzac Jagódkę w każde czwartkowe rano.
Współczuję chorowitką, pogoda nie służy. U nas całkiem znosnie, ale nie wiem jak bedzie za niecałe 2 tyg. jak pojedziemy do Polski.
Anet u nas juz oprocz piachy to i zabawki, wiec trzeba zaczac uwazac czym dziecko sie bawi. A najbardziej smakuje mamy palec i rekaw bluzki.

he,he...dobre Miranda-nocnik powiadasz.....hi,hi.....ale ci fajnie,kupki raz w tygodniu....moja niby dzis tez tylko rano robila......no i teraz wlasnie slysze ze uwalila.....:-D:-D:-D chyba dlatego dzis taka marudna byla,bo nie mogla zrobic.....spala mi tylko po 15 min......i zabawic sie niczym ni mogla
 
a co jest z deli i oliwią,bo cos ostatnio nie piszą,mam nadzieje,że ta biegunka nieskończyła sie u nich szpitalem??macie jakieś wieści

a moja to chyba bedzie wielkim tchórzem,bo strasznie sie boi i to tak nagle,kąpie sie nagle mążna nią patrzy a ona wystraszona i momentalnie sie zanosi,jakby jakiegoś ducha zobaczyła
 
reklama
Witam popołudniowo.

Oby te chorubska juz te małe i dzuze dzieci zostawiły:wściekła/y:,bo czasami jak tak czytam to az serce sie kraja:-(.Naprawde zdrówka.

A ja moge sie pochwalic ze moja córcia to chyba do tych spokojniejszych sie zalicza:-) w dzien spi albo siedzi u mamy na kolanach i zyrandole i wszystko ogląda.W nocy to juz tez sie prawie nie budzi:-D.Normalnie złoto nie dziecko.Tylko dzis cos mi z jedzonkiem strajkuje.O 6 wypiła całe 180mil a potem to rarty i tez niechetnie czyzby diete sobie robiła:confused2::-D?Bo patrzy sie na mnie i hihra jak jej butle dale.

Buziaczki i zdrówka a dla Ciebie AZOREK to duuuuuzo szczescia ,terzeba tego pecha przepedzic na cztery wiatry:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
dzieki motyl:-) a wiesz ze moja dzisiaj wlasnie tez jakos tak kiepsciutko je?po trzech posilkach jak zlalam wszystko co zostawila to wyszlo 180ml:szok:czyli jej jeden caly posilek:eek::confused2: moze pogoda albo cisnienie tak wplywa na dzieciaczki??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry