reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No to widzę, ze wszystkie nasze dzieciaczki mają ciężki okres, a rodzice jeszcze gorszy. No nic musimy się spiąć i przetrwać. Ja mała położyłam dziś bez czopka. Najpierw leżała koło mnie, bo panna sama nie chciał. Potem zasnęła i już myślałam, ze noc na kanapie, ale się przebudziła to myk ją do łóżeczka. troszkę jęczy, ale daje jej czas może zaśnie sama.

Anet ten palec. Ja bym już mu pokazała jak i kim może dyrygować. By od razu na baczność stanął.

Mój mi dziś tez podniósł ciśnienie. Chyba po raz pierwszy po porodzie. Dzwonił do cioci i tak przestawił sytuację Oliwii, ze ciocia powiedział, ze po prostu mała za dużo w dzień śpi dlatego w nocy już nie chce. No co za ************ przecież ona chce tylko jęczy przez sen i budzi się płacząc. Więc tatuś powinien wytłumaczyć cioci o co chodzi. No, ale nic nerwy przeszły i czekam na wizytę u cioci w sobotę i zobaczymy co mi powie. I poproś faceta by coś zrobił.

Kończąc posta już jej nie słychać. Wiec śpi. Ciekawe jak długo i czy w spokoju dziś prześpi noc.


No śpi

A to krótka historyjka z dziś co Oliwia zrobiła:
Leżała sobie pomiędzy nami w sypialni, przekręciła się na boczek, a ja pomogłam jej się przekręcić się na brzusio i dałam smoka tak by mogla sięgnąć. Andrzej zaczął udawać ze śpi, a ona wzięła smoka (troszkę się namęczyła przy tym zanim sięgnęła) i mu podała tzn. położyła kolo jego twarzy (śmiech) jak on go wziął blisko ust i udawał, że ssa... To po chwili zaczelo jej to przeszkadzac i chciala go z powrotem (smoczka), a juz nie siegała do jego ust, przekrecila sie na bok i do ataku... chwile dłuższą to trwalo, ale zabrala smoka wsadzila se do buzi i odwrocila na 2 bok dupą do niego <hahaha> No to było bombowe.
 
Ostatnia edycja:
reklama
no a Karol w domu i strasznie z nim ciezko bo tez ciągle Bartek i Bartek ( mój też z tych co po pół godziny w domu śpią) a Karol wtedy nie marudzi tylko strasznie broi - naprawdę nie mam już cierpliwości do niego :(:(:(
no to się troszkę wyżaliłam...
BAŚKA moja Anielka też broi - najczęściej jak karmię Antka. Wtedy tylko nasłu****ę gdzie jest (ja niestety z tymi swoimi (.)(.) mam tak, że nie jestem mobilna przy karmieniu bo zaraz mi się jakiś zastój albo zapalenie robi jak coś zmieniam- w sensie pozycję). Z ciekawszych pomysłów wysmarowała mi wazeliną cały telewizor, siebie + podłogę, pościągała bąbki z choinki i porozwieszała na wszystkich klamkach w domu, no i oczywiście stały numer - flamastrami zdobimy - podłogi, ściany i drzwi :baffled::baffled:

A to krótka historyjka z dziś co Oliwia zrobiła:
Leżała sobie pomiędzy nami w sypialni, przekręciła się na boczek, a ja pomogłam jej się przekręcić się na brzusio i dałam smoka tak by mogla sięgnąć. Andrzej zaczął udawać ze śpi, a ona wzięła smoka (troszkę się namęczyła przy tym zanim sięgnęła) i mu podała tzn. położyła kolo jego twarzy (śmiech) jak on go wziął blisko ust i udawał, że ssa... To po chwili zaczelo jej to przeszkadzac i chciala go z powrotem (smoczka), a juz nie siegała do jego ust, przekrecila sie na bok i do ataku... chwile dłuższą to trwalo, ale zabrala smoka wsadzila se do buzi i odwrocila na 2 bok dupą do niego <hahaha> No to było bombowe.
:-):-D:-):-DHistoria bombowa!
Mhymmm a mój leniwiec się jeszce na boczki przekręcić nie umie:baffled::confused:
 
Deli twoja Oliwcia juz taka zaradna:-)
Maż własnie sprząta po kolacji bo mielismy gosci a ja popijam meliske z miętą najadłam się jak smok!!!
dzis 2 wieczór Angelinki bez SMOCZKA:szok: wczoraj dopołudnia nastapiło jego pożegnanie, cieszę się bardzo z tego powodu i dumna jestem z niej ze tak dzielnie to znosi:-)
wczoraj miałam wieczór relaksu:-) wypiłam 2lampki wina zjadłam miche popkornu i wyprasowałam sterte prasowania w mgnieniu oka i jeszcze starczyło mi sił na dziki sex hihihihi poszłam spać po północy a dzis????????? dziś po śniadaniu chwycił mnie ból głowy migrenowy ale tak silny ze nie mogłam wytrzymać!! mdłosci mdłosci i ścisk żołądka głowa to mi odpadała chyba z tysiąć razy... przeszło po 18tej:no:
Alicja powoli wychodzi z częstego wybudzania się w nocy (mam nadzieje ze nie zapesze)
Jutro mąż zabiera chłopaków do kina a ja zrobie obiad i potem pojedziemy z szampanem do mojej matki chyba czas po 4tyg zacząć się do niej odzywać

Piwonia a co dokładnie jest Alicji ze zastrzyki dostaje??

ta godzina a mi się spać nie chce:tak: moze męża zbałamuce hihihih
Mhymmm a mój leniwiec się jeszce na boczki przekręcić nie umie:baffled::confused:

moja Alicja tez się jeszcze nie przewraca, trudno przyjdzie i na nich czas
 
Ostatnia edycja:
Kochane też byłam bardzo zdziwiona, że ona taka zdolniacha i dowcipnisia. Dupcią do tatusia się odwrócić, a wcześniej sama dała mu smoka.

MJU
kolorowo masz w domu. A Antoni za niedługo te z się zacznie przekręcać. Moja teraz ćwiczy z plecków na brzuszek. Czasami od wczoraj jej wychodzi, ale jeszcze rączka przeszkadza. Pomagam się przekręcić czasem, ale z wyciąganiem ręki sama się meczy.
Antek młodszy wiec przyjdzie czas i na niego.

SEMPE
buziaki dla Angeliki, że tak ładnie pożegnała się ze smoczkiem.
Co do boczków moja starsza prawie o miesiąc od twojej wiec Ala ma czas :-).
zazdroszcze sexu


Dobranoc laseczki. Oliwa śpi wiec i ja skorzystam. Na razie ise nie kręci...
 
Ostatnia edycja:
hej laseczki

dojechalismy calo i zdrowo i podroz nawet szybko nam minela :tak:. Julka byla grzeczniutka, raz miala kryzys i plakala przez 10 min a tak bawila sie i drzemala na zmiane.

Teraz przesiadujemy glownie u tesciow bo napatrzec na wnuczke sie nie moga, oczywiscie dzidzia przechodzi z raczki do raczki i doprosic sie nie moge zeby ja kladli :wściekła/y:. Po powrocie pewnie bede musiala jak niektore z was wprowadzac nauke samodzielnej zabawy...

wyskoczylam dzis do miasta w poszukiwaniu sukienusi dla Niuni na chrzciny, bo to juz w poniedzialek ale nic nie znalazlam :no:. Moze jutro z rana wyskoczymy do wiekszego miasta

zdrowka dla wszystkich choruszkow zycze i cierpliwosci dla rodzicow

moja na szczescie w nocy budzi sie tylko na karmienie ale spac chodzi coraz pozniej:baffled:. Jeszcze troche i jej sie dzien z noca poprzestawia...
 
Witam w ostatni dzień tego roku!
Prawda że był wyjątkowy?! Jak tak sobie wspomnę, że prawie cały przechodziłam z brzuszkiem (no potem brzuchem i brzucholem) i że na końcu tej drogi czekała taka wspaniała nagroda, to mam aż łzy w oczach. Hihi jakaś się sentymentalna zrobiłam ostatnio.
Na razie dzień nam się ciekawie zaczął o 4. Teraz panna się bawi i uuuuuuuuje ale ja jak obiecałam nie zwracam uwagi. Nawet bajki jej włączyłam (nie widzi tv tylko słucha minimini) i bawi się pałąkiem. I wzdycha od czasu do czasu.

Basia, Mju jak tak piszecie że wasze starsze broją (wazelina! no szok) to wam bardzo współczuje. I tak sobie myślę, że na drugie dziecko nigdy nie ma idealnego czasu, po prostu trzeba tą zazdrość przetrwać. Niestety ja nawet nie wiem jaki to stres dla dziecka (jedynaczka) ale wiem że kiedyś zafunduje go Gabrysi. Tak już musi być.

Sempe jak ja ci zazdroszcze tych relaksacyjnych wieczorów. Już tak dawno nie piłam niczego z procentami (karmi nie liczę) :-( Może dzisiaj się skuszę? Odkurzę laktator:dry:

Megaczka ja 3 dni po świętach walczyłam z przyzwyczajeniem mojej Gabrysi do rączek, także tobie już współczuje. I jeszcze wczoraj dała nam nieźle popalić. Zasnęła o 18:45 mi na rękach padnięta a potem po kąpieli nie chciała spać. Taki podniosła lament jak ją karmiłam, bo widać myślała, że każe jej spać. To skończyłam karmienie i zaniosłam do innego pokoju, wsadziłam w leżaczek i zapaliłam górne światło. Po pół godzinie sama wołała o łóżeczko hihi;-)

Deli
z tej twojej Oliwii to aparatka:-D My z moim też się nad naszą zachwycamy i śmiejemy jak na przykład kichnie i sama sobie powie na zdrowie. To już jest inny wymiar związku, prawda?

Anet nie skacz tak nad mężem! W końcu to dorosły facet. Jak mu się coś nie podoba niech zrobi sobie sam. Jak mój komentuje obiad to go nie je i sam sobie robi kanapki. Ja jestem z tych co muszą coś ciepłego wrzucić na żołądek a on już się nauczył, że nie ma co dyskutować w tej kwestii. Teraz się też kłócimy, bo on robi zakupy do domu. Ech z tymi facetami:dry:

 
witam w ostatni dzień roku

No to widzę, ze wszystkie nasze dzieciaczki mają ciężki okres, a rodzice jeszcze gorszy. No nic musimy się spiąć i przetrwać. Ja mała położyłam dziś bez czopka. Najpierw leżała koło mnie, bo panna sama nie chciał. Potem zasnęła i już myślałam, ze noc na kanapie, ale się przebudziła to myk ją do łóżeczka. troszkę jęczy, ale daje jej czas może zaśnie sama.

Anet ten palec. Ja bym już mu pokazała jak i kim może dyrygować. By od razu na baczność stanął.

Mój mi dziś tez podniósł ciśnienie. Chyba po raz pierwszy po porodzie. Dzwonił do cioci i tak przestawił sytuację Oliwii, ze ciocia powiedział, ze po prostu mała za dużo w dzień śpi dlatego w nocy już nie chce. No co za ************ przecież ona chce tylko jęczy przez sen i budzi się płacząc. Więc tatuś powinien wytłumaczyć cioci o co chodzi. No, ale nic nerwy przeszły i czekam na wizytę u cioci w sobotę i zobaczymy co mi powie. I poproś faceta by coś zrobił.

Kończąc posta już jej nie słychać. Wiec śpi. Ciekawe jak długo i czy w spokoju dziś prześpi noc.


No śpi

A to krótka historyjka z dziś co Oliwia zrobiła:
Leżała sobie pomiędzy nami w sypialni, przekręciła się na boczek, a ja pomogłam jej się przekręcić się na brzusio i dałam smoka tak by mogla sięgnąć. Andrzej zaczął udawać ze śpi, a ona wzięła smoka (troszkę się namęczyła przy tym zanim sięgnęła) i mu podała tzn. położyła kolo jego twarzy (śmiech) jak on go wziął blisko ust i udawał, że ssa... To po chwili zaczelo jej to przeszkadzac i chciala go z powrotem (smoczka), a juz nie siegała do jego ust, przekrecila sie na bok i do ataku... chwile dłuższą to trwalo, ale zabrala smoka wsadzila se do buzi i odwrocila na 2 bok dupą do niego <hahaha> No to było bombowe.

poprostu rozbroiłaś mnie tym,musiało to super wyglądać i gratuluję zdolnej córeczki,jest naprawde przebojowa tylko sie cieszyć

BAŚKA moja Anielka też broi - najczęściej jak karmię Antka. Wtedy tylko nasłu****ę gdzie jest (ja niestety z tymi swoimi (.)(.) mam tak, że nie jestem mobilna przy karmieniu bo zaraz mi się jakiś zastój albo zapalenie robi jak coś zmieniam- w sensie pozycję). Z ciekawszych pomysłów wysmarowała mi wazeliną cały telewizor, siebie + podłogę, pościągała bąbki z choinki i porozwieszała na wszystkich klamkach w domu, no i oczywiście stały numer - flamastrami zdobimy - podłogi, ściany i drzwi :baffled::baffled:

:-):-D:-):-DHistoria bombowa!
Mhymmm a mój leniwiec się jeszce na boczki przekręcić nie umie:baffled::confused:
no niezła aparatka z twojej córy jest,nie zazdroszcze bo kupa roboty potem jest

Deli twoja Oliwcia juz taka zaradna:-)
Maż własnie sprząta po kolacji bo mielismy gosci a ja popijam meliske z miętą najadłam się jak smok!!!
dzis 2 wieczór Angelinki bez SMOCZKA:szok: wczoraj dopołudnia nastapiło jego pożegnanie, cieszę się bardzo z tego powodu i dumna jestem z niej ze tak dzielnie to znosi:-)
wczoraj miałam wieczór relaksu:-) wypiłam 2lampki wina zjadłam miche popkornu i wyprasowałam sterte prasowania w mgnieniu oka i jeszcze starczyło mi sił na dziki sex hihihihi poszłam spać po północy a dzis????????? dziś po śniadaniu chwycił mnie ból głowy migrenowy ale tak silny ze nie mogłam wytrzymać!! mdłosci mdłosci i ścisk żołądka głowa to mi odpadała chyba z tysiąć razy... przeszło po 18tej:no:
Alicja powoli wychodzi z częstego wybudzania się w nocy (mam nadzieje ze nie zapesze)
Jutro mąż zabiera chłopaków do kina a ja zrobie obiad i potem pojedziemy z szampanem do mojej matki chyba czas po 4tyg zacząć się do niej odzywać

Piwonia a co dokładnie jest Alicji ze zastrzyki dostaje??

ta godzina a mi się spać nie chce:tak: moze męża zbałamuce hihihih


moja Alicja tez się jeszcze nie przewraca, trudno przyjdzie i na nich czas

mała ma zapalenie krtani i dlatego ma zastrzyki,lekarka sie boi żeby na oskrzela jej nie zeszło,bo teraz starszne wirusy panują,a katarek ma zielony,gardło czerwone i kaszle,bidulka meczy sie strasznie
ale za to ładnie mi dzis pospała,bo wstała co prawda pierwszy raz o 23,ale potem dopiero o 5 rano,no i niesttey pani z zastrzykiem obudziła nas o 7.30 i zero spania było
 
Witam Sylwestrowo :-)

Poczytałam zaległości :-)

Deli Twoja Oliwka to niezła cfaniara :-D fajna historia o smoczku :-D
Mju - niezła aparatka z Anieli mam nadzieję, że z nowym roczkiem ubędzie jej demolujących pomysłów :-)
Sempe jak ja lubię jak Ty piszesz :-) bałamucenie męża się udało? :-p zazdroszczę tego wina, ja też bym już chciała coś łyknąć ale co cyckiem zrobię :dry:
Piwonia - zdrówka dla małej!! oby szybko przeszło to paskudne zApalenie :/
Efe dobrze że masz znowu ten avatar :-p:-D bo jak był tamten to nie wiedziałam kto pisze :-D oj ten rok faktycznie był wyjątkowy, tyle się stało że ło hoho... będzie co wspominać :-)
a co do uczenia samodzielnej zabawy... mój Marcel wszczyna histerię jak nie reaguję na jego popisy na macie, i jak mam nie reagować jak on krzyk nieziemski i łzy tryskają :-( nie nauczę go chyba nigdy żeby sam sie bawił :-( teraz w wózku przy mnie o dziwo grzecznie bo coś tam sobie upatrzył ale pewnie nie na długo. Ech jo. Wasze dzieciaczki po tym łuuu łuuu przestają jęczeć jak nie reagujecie???? bo u nas to histeria i już :dry:
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny :) no u nas też szybko histeria- zwłąszcza po włożeniu do łóżeczka... i nie ma reguły - jedne łatwiej nauczyć inne trudniej

Deli - no naprawdę Oliwka super akcję zrobiła - do zapisania ku wspominaniu!!!

a ja miąłam wczoraj Efe napisać ze może nam się uda spotkać - w końcu nie mamy aż tak daleko do siebie, ale jakoś coś mnie rozproszyło i nie napisałąm i wiecie co mi całą noc się dziś śniło :) -że pojechalam do Aneczki i się spotkałyśmy - tylko tak jakby to juz w Białymstoku bylo a nie w Olsztynie...i nasze spotkanie naprawdę długie było - caly sen z tego...
a ja gdzieś zgubiłąm dlaczego Ania się przeprowadza- mąż pracę zmienia???

pewnie dziś już nie zajrzę - więc życzę wszystkim miłego Sylwestra i najlepszego na Nowy Rok - oby był jeszcze lepszy niż ten!!!
 
reklama
witajcie:-)
zaraz Wam opisze mój sposób na to by coś sobie relaksującego łyknąć karmiac:-D
otóz o godzinie 19.30 karmie Alicje z piersi potem odciągam wszystko z obu piersi wczoraj np było tego 260ml:-) krzatam się po domu i ok 21 zasiadam z winkiem albo mieszam karmi z reedsem;-) o 23 karmie Małą butelką z moim mleczkiem a potem pierś ok 2 w nocy, do tego czasu po % ani śladu a ja jestem zadowolona i pełna werwy na następne dni:-D
a z wczorajszego bałamucenia nici:no: o 23 Mała wypiła mleczko i juz zasypiając walnęła kupe pod pachy więc nastrój pękł:-) a potem jeszcze jedną kupe a jak zasnęła po północy to mój mąż chrapał już ja stary gryzli:-)
Piwonia strasznie mi zal Alicji przez te zastrzyki boli ją pewnie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry