witam się:-)
mino problemów czasami się uśmiecham:-) czytam Was na bieząco ale nie mam ochoty za kazdym razem pisać.
Angelinka ma katar zielony i do przedszkola nie poszła i nie pójdzie pewno do piątku, jutro z Alicją na szczepienie i tez ciekawa jestem ile wazy:-) dzis zjadła całą gerberkową zupkę jarzynową i do tego 60ml mleczka i starczyło jej to na 2h

spodziewałam się ze dłuzej wytrzyma.
ze stresów przytyłam 3kg i czuję się bez sensu, chciałabym od stresów chudnąć jak wiele kobiet ale nie! ja muszę kuźwa tyc


jutro jadę ze Starszym do OHP jedyne wyjscie, dziś się dowiedziałam ze jak tam się nie zaklimatyzuje to czeka mnie kara bo obowiązek nauki jest do 18roku zycia.
dzis tez czeka mnie telefon do jego ojca i juz mam sraczke i ryczec mi się chce a zapewne będziemy musieli się spotkać w realu, ostatni raz widziałam go 1,5roku temu na pogrzebie mojego taty ale to była chwila, wczesniej widziałam się z nim w 2006 roku, kazdy kontak z nim źle na mnie działa, wzbudza strach lęk obrzydzenie



kilka dni jestem wytrącona z równowagi ale piję 2-3razy dziennie meliske i staram się nie denerwować bo nie chce stracić pokarmu a ładnie już odciągam dziennie ok 600ml, Mała pije cyca tylko w nocy.
Idę kawke sobie zrobić:-)